Agnieszka Werecha Ti Amo Foto

Obserwuję ludzi i świat – to najlepsza inspiracja

Agnieszka Siołek-Cichocka RÓB TO, CO KOCHASZ 6 Comments

Agnieszka to utalentowana fotografka. Poznałam ją, kiedy szukałam fotografa do sesji wizerunkowej. I tak z naszego pierwszego spotkania wyszły nie tylko świetne zdjęcia, ale i super znajomość. Poza tym jest autorką mojej przepięknej sesji narzeczeńskiej oraz cudnych ślubnych zdjęć. I z pewnością na tych sesjach się nie skończy:)

Agnieszka to wspaniała i ciekawa babka – pełna energii, pomysłów i pasji. No i moja ulubiona fotografka, z którą mam przyjemność motywować się również w Dream Teamie. Zatem nie mogło jej zabraknąć i w Życiu Pozaetatowym. Poznajcie CV-historię tej marzycielskiej i przedsiębiorczej duszy.;)


Agnieszka Werecha – Ti Amo Foto

Znajomi uważają mnie za kobietę przedsiębiorczą, która z każdej pasji potrafi zrobić biznes. Ja nazywam siebie przedsiębiorczą marzycielką – marzę o czymś i staram się skutecznie realizować swoje marzenia. Aktualnie najbardziej spełniam się jako fotograf. Ciekawe co sobie wymarzę za kilka lat?:)

CO ROBIŁAM?

W 2011 roku ukończyłam swoje wymarzone studia psychologiczne i właściwie na tym zakończyłam karierę psychologa. Podczas studiów żyłam w przekonaniu wtłoczonym do głowy przez otoczenie, że powinnam zostać poważnym psychologiem, z własnym gabinetem i kozetką. Niestety ja sama już od dłuższego czasu nie widziałam siebie w tej roli. Staż w szpitalu psychiatrycznym dał mi do zrozumienia, że tak naprawdę moje życie chcę przeżyć zupełnie inaczej. I w trochę inny sposób pomagać ludziom.

CO ROBIĘ?

Fotografuję miłość: miłość dwojga osób (jestem fotografem ślubnym) oraz miłość do samej siebie (pomagam kobietom zaakceptować siebie na zdjęciach). Zdarza mi się też fotografować swoją miłość do Italii, podróżując po włoskich miastach z aparatem w dłoni. W końcu „Ti amo” po włosku znaczy „kocham”, dlatego moją fotograficzną markę nazwałam właśnie Ti Amo Foto. Staram się nieustannie rozwijać poprzez nowe, fotograficzne projekty. Aktualnie dopracowuję projekt „Jestem (nie)fotogeniczna!”, który ma na celu skłonić Polki do częstszego pokazywania się na zdjęciach.

Moją pasją jest również rękodzieło. Prowadzę dwa sklepy na Etsy i staram się edukować oraz namawiać polskich twórców do spróbowania swoich sił na rynkach zagranicznych. Przy aktualnych kursach walut naprawdę warto!

Wszystkie moje zainteresowania staram się skupiać w jednym miejscu – na blogu MojaWenecja.pl

JAK ODKRYŁAM, CO CHCĘ ROBIĆ?

Od zawsze czułam, że praca na etacie jest totalnie nie dla mnie. Wiem, że w pełni wykorzystuję swoje możliwości wtedy, kiedy nie mam nad sobą szefa ani żadnych innych ograniczeń. Wiedziałam, że będę zawodowo fotografować w momencie, kiedy dostałam od rodziców swoją pierwszą cyfrową lustrzankę. Wcześniej (za czasów analogów i małych kompaktów) to była tylko zabawa. Kiedy w grę weszły większe pieniądze, wiedziałam że nie mogę prosić rodziców o nowy obiektyw. Musiałam samodzielnie zarobić na tę kosztowną pasję. Tak się zaczęły pierwsze fotograficzne zlecenia i odkrywanie w sobie uśpionych pokładów przedsiębiorczości.

INSPIRACJA

Od kiedy pierwszy raz usłyszałam słowa Walt’a Disney’a: „Life is about creating yourself. If you can dream it, you can do it!” postanowiłam przyjąć je za swoje życiowe motto oraz działać tak, aby samodzielnie kreować swoje życie i spełniać swoje marzenia. Wiem, że to możliwe, dlatego pragnę inspirować i motywować do tego również moich bliskich i każdego kogo poznaję:)

Poza tym obserwuję ludzi i świat – to najlepsza inspiracja.

POWÓD ZMIANY

Na etacie pracowałam raptem kilka miesięcy, ale to w zupełności wystarczyło, żeby zdać sobie sprawię, że nie tak wyobrażam sobie swoje życie. Moja frustracja sięgała zenitu, kiedy odczuwając flow o 1-2 w nocy (pracując nad własnym projektem lub obrabiając zdjęcia ślubne) jednocześnie wiedziałam, że mój budzik znów zadzwoni o 5:45. Zauważyłam, że mam w sobie zdolność mnożenia pomysłów i łączenia (na pozór) zupełnie różnych tematów, dziedzin, rzeczy, czasem nawet osób (które później świetnie prowadzą wspólne projekty). Gdybym w tym samym czasie siedziała 8 godzin w biurze, nie mogłabym realizować tych wszystkich pomysłów! Frustracja to jeden z gorszych stanów umysłu, dlatego postanowiłam już nigdy więcej do niego nie dopuścić.

PLUSY WŁASNEJ FIRMY

  • praca nad własnymi pomysłami i projektami,
  • spełniam swoje marzenia,
  • robię to, co kocham (w większości przypadków) i zarabiam na tym pieniądze,
  • dopasowuję czas pracy do własnego rytmu dobowego,
  • motywacja do ciągłego rozwoju i bycia kreatywnym (również w szukaniu kosztów firmowych;) )
  • każdy klient jest inny, każde zlecenie jest interesujące,
  • poznaję wspaniałych ludzi i odwiedzam ciekawe miejsca.

MINUSY WŁASNEJ FIRMY

  • wysokie koszty prowadzenia działalności gospodarczej w naszym kraju,
  • posiadanie wielu szefów (podczas pracy nad kilkoma zleceniami naraz) i jednocześnie bycie szefem dla samej siebie,
  • praca w weekendy,
  • konieczność panowania nad sytuacją 24/7 i duża odpowiedzialność,
  • niepewność finansowa,
  • duża konkurencja na rynku.

MOCNE STRONY

  • chęć dzielenia się sobą, swoją wiedzą i umiejętnościami z drugim człowiekiem,
    • kreatywność, pomysłowość,
      • zmysł estetyczny,
        • przedsiębiorczość,
          • umiejętność wydobywania piękna z człowieka i utrwalania emocji na zdjęciach,
            • umiejętność słuchania i rozpoznawania potrzeb klienta,
              • czarowanie w photoshopie:).

              SŁABE STRONY

              • problem z delegowaniem zadań („to moja firma i tylko ja wiem, co jest dla niej najlepsze…”),
                • skłonność do prokrastynacji,
                  • zbyt wiele pomysłów jednocześnie i trudność w ustaleniu priorytetów,
                    • perfekcjonizm, który wydłuża czas mojej pracy.

                    JAKI POTWÓR MIESZKA/Ł W TWOJEJ GŁOWIE?

                    Dziwnie to zabrzmi, bo u większości osób jest zupełnie odwrotnie, ale ja odczuwam lęk przed tym, że mi się coś uda. Boję się konsekwencji, jakie niesie za sobą sukces.

                    OSWAJANIE POTWORA

                    Nie radzę sobie;) On wciąż tam gdzieś jest i się czai, ale chyba najlepszym sposobem jest po prostu skupienie się na swoich marzeniach i działanie.

                    ETAT VS FIRMA

                    Oceń w skali od 1-10 pkt:

                    2 – kreatywność na etacie   VS    kreatywność we własnej firmie – 10

                    4 – motywacja na etacie   VS    motywacja we własnej firmie – 9

                    3 rozwój potencjału na etacie   VS    rozwój potencjału we własnej firmie – 10

                    RADA DLA INNYCH

                    Kiedyś przypadkiem przeczytałam bardzo mądre zdanie, które zmieniło moją perspektywę myślenia: „Nie musisz być ekspertem. Wystarczy, że jesteś kilka kroków przed osobą, która chce cię zatrudnić.”

                    I jeszcze: bądź sobą. Nie daj sobie wmówić, że jesteś stworzony do jakiejś konkretnej pracy. Myśl samodzielnie. Nie bój się marzyć i sięgać po to, co wydaje się nieosiągalne. Rób to co kochasz, a wtedy przyciągniesz takie osoby, z którymi chcesz pracować i które będą chciały zapłacić za Twoją wspaniale wykonaną pracę.

                    KSIĄŻKA, KTÓRĄ POLECAM

                    „Zaczynaj od dlaczego” Simon Sinek

                    LINKI DO MOICH STRON

                    www.tiamofoto.pl
                    www.mojawenecja.pl

                     

                    AUTOR BLOGA

                    Agnieszka Siołek-Cichocka

                    Facebook Google+

                    Projektant zawodowej zmiany. Pedagog. Logopeda. Twórca marki Dwie Kropki Wierzy w życie pozaetatowe. I w życie na własnych zasadach. Pasjonatka nurtu psychologii pozytywnej, odkrywania mocnych stron i metafory. Mieszka w Poznaniu, gdzie tworzy i prowadzi swoją firmę. Prywatnie książkowy mol i szczęśliwa żona.

                    Dołącz do newslettera i pobierz ćwiczenie

                    DIAGRAM ODKRYWANIA TWOICH MOCNYCH STRON

                    Nie lubisz spamu? To świetnie! Bo ja nie mam na niego kompletnie czasu.

                    • Po historii Agnieszki motywacja znów mi urosła do sufitu. Dziękuję! 🙂 <3 Być może zbyt rzadko się widujemy w dream teamie, bo obserwuje przez ok 2 tygodnie po spotkaniu totalny przypływ motywacji i inspiracji, a potem znów gdzieś to opada. Ale tym razem na szczęście pojawił się ten artykuł i uratował najbliższe 2 tygodnie 🙂

                    • I ja znalazłam w tym wywiadzie coś dla siebie. Dzięki za przypomnienie tych dwóch cytatów, zdecydowanie muszę je sobie utrwalić w głowie 🙂 I mam podobnego potwora w głowie!

                    • Aguś, zrobiłaś mi wspaniały prezent na urodziny. Dzięki Tobie mogłam zajrzeć wgłąb siebie, podsumować swoje sukcesy i mocne strony, a jednocześnie zastanowić się nad czym powinnam nieustannie pracować i co udoskonalać. Cały cykl jest rewelacyjny i jestem ogromnie ciekawa kogo tutaj jeszcze zobaczę 🙂