Droga Artysty Julia Cameron

Zapomnij o świecie, pamiętaj o sobie

Agnieszka Siołek-Cichocka KSIĄŻKI 6 Comments

„Droga Artysty” Julii Cameron to jedna z tych książek do których chcę wracać i wracać, jak do skarbnicy inspiracji, która nie ma dna. Jest w niej ukojenie, chwila wytchnienia od zgiełku pędzącego świata oraz presji nadążenia za wszystkim, co nas otacza. Bo „Droga Artysty” to sposób na to, aby zapomnieć o świecie i pamiętać o sobie. Wreszcie za sobą nadążyć i spotkać prawdziwego siebie.

Sama Julia Cameron nazywa „Drogę Artysty” kursem odkrywania i rozwijania własnej kreatywności. I tak też w istocie jest. Znajdziecie w niej 12-tygodniowy program wyzwalania twórczego potencjału.

O książce mogłabym napisać wiele, ale nie chcę zanudzać zbyt długimi wywodami. Dlatego pomyślałam, że opowiem o niej poprzez moje ulubione cytaty z lektury.

O byciu nowicjuszem

„Pamiętaj, że aby odrodzić się jako artysta, musisz dać sobie prawo, by być artystą złym. Pozwól sobie być nowicjuszem. (…) Gdy mówię o tym na kursie, natychmiast spotykam się z oporem i wrogością:
– Czy ty wiesz, ile będę mieć lat, zanim nauczę się grać na fortepianie (występować na scenie, malować, pisać przyzwoite sztuki itd.)?
– Wiem… Tyle samo, co wtedy, kiedy się nie nauczysz. A więc zaczynajmy.”

O blokadach

„Jako zablokowani twórcy koncentrujemy się na obowiązkach wobec innych osób zamiast na obowiązkach wobec samych siebie. Wydaje się nam, że takie postępowanie czyni nas dobrymi ludźmi. Nieprawda. Czyni nas ludźmi sfrustrowanymi.”

O lęku przed sukcesem

„Mówimy, że boimy się porażki, ale bardziej przeraża nas perspektywa sukcesu.”

O zaangażowaniu

„Dopóki człowiek nie zaangażuje się bez reszty, wciąż istnieje w nim wahanie, możliwość wycofania się, brak skuteczności. Do wszystkich przejawów inicjatywy (albo kreatywności) stosuje się jedna elementarna prawda, której nieznajomość zabija niezliczone pomysły i wspaniałe plany: z chwilą, gdy człowiek zaangażuje się w coś nieodwołalnie, opatrzność również zabiera się do pracy. Dzieją się różne rzeczy, by zaistniała ta jedna, która w przeciwnym razie nigdy by się nie wydarzyła.”

O przesiąkaniu cudzymi słowami

„Opychamy się cudzymi słowami zamiast trawić własne myśli i uczucia, zamiast upichcić coś samemu.”

O działaniu

„Twórczość wymaga działania, a dla większości z nas jest to zła wiadomość. Odpowiedzialność zostaje przerzucona na nas, a tego przeważnie nie znosimy. Jak to? Żeby poczuć się lepiej, muszę coś zrobić? Tak. A większość z nas nie cierpi czegoś robić, skoro może się podręczyć obsesyjnymi myślami o czymś innym. Jednym z naszych ulubionych zajęć – oprócz uprawiania sztuki – jest szacowanie swoich szans.”

Tych cytatów mogłabym wymieniać i wymieniać. W zasadzie to mam ochotę przepisać całą książkę! Ale na dziś wystarczy:)

Dla mnie „Droga artysty” to pozycja z mojej Wielkiej Czwórki książek, które poleciłabym absolutnie każdemu, ponieważ:

  • jest bliska moim wartościom i memu sercu,
  • jest skutecznym antidotum na blokady twórcze,
  • jest sposobem na odkrycie siebie,
  • zawiera mnóstwo praktycznych porad i ćwiczeń, które pozwalają odkryć swój twórczy potencjał,
  • słowa „artysta” jest tutaj metaforą i odnosi się do każdego, kto w swoim życiu coś tworzy – księgowego, malarza, rodzica, nauczyciela, poety, pani w banku, pisarza, programisty itd.
  • tę książkę trzeba po prostu przeczytać!;)

O książce wspominałam również w „7 książek, które poruszyły mój umysł i serce” oraz „Jak odnaleźć zawodową pasję? – #2 książki”.

Czytaliście „Drogę artysty”?

AUTOR

Agnieszka Siołek-Cichocka

Facebook Google+

Projektant zawodowej zmiany. Pedagog. Logopeda. Twórca marki Dwie Kropki Wierzy w życie pozaetatowe. I w życie na własnych zasadach. Pasjonatka nurtu psychologii pozytywnej, odkrywania mocnych stron i metafory. Mieszka w Poznaniu, gdzie tworzy i prowadzi swoją firmę. Prywatnie książkowy mol i szczęśliwa żona.

Dołącz do newslettera i pobierz ćwiczenie

DIAGRAM ODKRYWANIA TWOICH MOCNYCH STRON

Nie lubisz spamu? To świetnie! Bo ja nie mam na niego kompletnie czasu.

  • Ania

    Gdzieś już wspominałaś o tej książkę, a ja włąśnie pod Twoim wpływem ją zakupiłam i bardzo się cieszę, że o niej wspominasz, bo teraz muszę znależć czas na przeczytanie jej! Pochłaniam teraz kilka innych książek na raz (niestety nie umiem jeszcze czytać jednej ksiażki w danym czasie, zawsze kilka) i Droga Artysty czeka w kolejce.aby jeszcze przed świąteczną gorączką się udało! Dziękuję za inspirację!

    • Proszę bardzo 😉 A o książce rzeczywiście wspominałam już kilka razy (m.in. we wspomnianych w tym wpisie linkach). I pewnie jeszcze nie raz wspomnę, bo to jedna z ważniejszych dla mnie książek 🙂 Czekam zatem na Twoją refleksję z lektury, jak już książka zostanie pochłonięta.

      PS – ja też mam ten nawyk, że czytam kilka książek naraz 😉

  • Już któryś raz czytam pochlebną opinię o tej książce… Tak wiele książek, tak mało czasu 😉

    • To prawda. Dlatego ostatnio staram się zrobić sobie książkowy detox i nie czytać za wiele. Ale „Drogę artysty” naprawdę warto – jest w niej również bardzo dużo o perfekcjonizmie – coś dla Ciebie 🙂

  • Ja też zaprzestałam pisania porannych stron. Za dużo tych wszystkich „rozwojowych zadań” się zrobiło i w końcu zostawiłam sobie tylko te rzeczy, które służą mi najbardziej. Choć przyznaję, że poranne strony też wiele mi dały, ale już ich nie potrzebuję 🙂 Ale mimo to do „Drogi Artysty” wracam chętnie, bo jest w niej ogrom innych inspirujących treści 🙂