Introwertyk w małej firmie

Introwertyk w małej firmie. O marketingu, który chodzi w trampkach

Agnieszka Siołek-Cichocka PRACUJ Z PASJĄ, RÓB TO, CO KOCHASZ 15 Comments

Od dawna przyglądam się działaniu różnych firm oraz śledzę marketingowe trendy. Interesuje mnie to, bo prowadzę własną firmę. Mam takie spostrzeżenie, że strategie biznesowo-marketingowe są w większości ekspansywne i nacechowane ekstrawertycznymi działaniami. Dlaczego? Wymagają bycia, zarzucania sieci na klienta, manipulacji, pokazywania się w określonych miejscach, mówienia i wyglądania w określony sposób, nachalnego reklamowania się oraz piłowania wizerunku do ogólnie przyjętej formy. Tego rodzaju działania mają przynieść firmom sukces. Ale czy są dobre dla każdego?

Niestety spora część z proponowanych działań jest nie dla mnie. Nie dlatego, że są kiepskie czy nie przynoszą rezultatów. Bo przynoszą, ale tym, którzy w ekstrawertycznych działaniach czują się ok. Natomiast do mojej introwertycznej osobowości nie pasują w żadnym calu. Kiedyś martwiło mnie to i sprawiało, że myślałam w kategoriach: „prowadzenie firmy nie jest dla mnie” lub „ja się do tego nie nadaję”. A dziś firma to obszar, w którym się rozwijam. Sporo wątpliwości odeszło. Co takiego się zmieniło?

Skąd brać siłę?

Odkąd pamiętam, chodzę własnymi drogami. I właśnie to uczyniłam podstawą moich działań oraz inspiracją. Wydeptałam ścieżkę własnej firmy w zgodzie z moimi wartościami i typem osobowości. Na przekór temu, co sugerują inni i krzyczące dookoła reklamy. Ten ruch sprawił, że wiele spraw stało się łatwiejszych. Jestem sobą, robię to, co kocham i nie wchodzę w ekstrawertyczną konwencję. I wbrew biznesowym wyroczniom odnoszę swoje sukcesy zawodowe.

Co ma introwertyzm do zawodowych działań?

Na temat introwertyzmu i jego związku ze światem biznesu powstało bardzo wiele badań. I choć mówi się o tym, że w introwertyzmie drzemie ogromny potencjał, to firmy i pracodawcy rzadko go wykorzystują. Częściej próbują przestawić kogoś na swoją ekstrawertyczną modłę w rytm wymogów współczesnego marketingu. A jest to duży błąd. Ponieważ kreatywny i wydajny pracownik lub szef to taki, który działa zgodnie ze swoim potencjałem i na bazie własnych zasobów. Takim zasobem jest również introwertyzm.

Mój introwertyzm wyznacza kierunek moich działań. Wpływa na to, jak pracuję, co robię i czego unikam. Sprawia, że praca w pojedynkę lub w bardzo małej grupie, cisza, spokój i samotność to czynniki, które są moim motorem napędowym. Odkąd pracuję w sposób dopasowany do moich potrzeb jestem bardziej efektywna, bardziej twórcza i kreatywna, mam wysoką motywacją i wzrosła moja pewność siebie.

Jak chodzić własnymi drogami i nie błądzić?

1. Spokój, wrażliwość i subtelność to atuty

Pamiętaj, że prywatny i zawodowy sukces nie zależy od przebojowości i tego, czy potrafisz zwalić świat z nóg. Decyduje o tym odpowiedni kontekst, w którym spokój, wrażliwość, subtelność, a nawet zdystansowanie zamieniają się w atuty. Takim kontekstem jest praca dostosowana do twoich potrzeb. Odpowiednie warunki sprawiają, że to, co uznajesz za słabość, okazuje się twoją siłą.

2. Bycie gadułą i mistrzem ciętej riposty nie w każdej branży wróży coś dobrego

Typ oratora i mówcy nie wszędzie się sprawdza. Każda praca lub zajęcie wymaga posiadania innych umiejętności. Dlatego wybieraj to, co jest dla ciebie naturalne. Nic złego w tym, że nie jesteś super rozmowny. Umiejętność słuchania czy obserwacji np. w moim przypadku są bardziej w cenie. Te umiejętności są m.in. podstawą mojej pracy i usług. A na jakich umiejętnościach ty się opierasz?

3. Presja bycia towarzyskim i współdziałania w dużych zespołach może zniszczyć potencjał

Jeśli te klimaty nie są dla ciebie, to daj sobie spokój. Prędzej czy później wyjdzie szydło z worka, a ty poczujesz się wypalony. Dlatego pracuj w warunkach, które współgrają z twoją naturą i temperamentem. Jeśli czujesz, że samotnicza praca lub praca w małych zespołach jest dla ciebie, postaw na nią. To twój atut, który sprawi, że będziesz efektywny, twórczy i zmotywowany. No i pamiętaj, że introwertycy swoje baterie ładują w samotności.

4. Odetnij się od natłoku wrażeń i bodźców

Na co dzień jesteś bombardowany ogromem bodźców i spraw. I wszystko dookoła próbuje ci wmówić, że bez tego nie przeżyjesz do końca tygodnia. Jednak, gdy się nad tym głębiej zastanowisz, większość z tego, co do ciebie dociera okazuje się nieprzydatna. Tak samo jest z działaniami firmowymi. Tylko nieliczne przedsięwzięcia dają efekt. W tym wypadku mniej znaczy więcej. Co oznacza, że nie musisz być na bieżąco ze wszystkim, wiedzieć wszystkiego, być na każdym nowym kursie czy szkoleniu. Wypracuj w sobie filtr, który pomoże ci wyłaniać z nadmiaru to, co dla ciebie dobre i twoje.

5. Introwertyzm i pewność siebie to zgrany duet

„Introwertyk”, wbrew obiegowej opinii, nie oznacza osoby mało pewnej siebie, nieśmiałej czy niezaradnej. Tak, jak i spokój, wyciszenie, małomówność i brak towarzyskości, nie świadczą o niskim poczuciu własnej wartości. Co, niestety, inni często tak interpretują. Dlatego introwertycy bardzo łatwo przypisują samym sobie łatkę osób, którym nie jest pisane bycie szefem czy prowadzenie firmy itp. Dzieje się tak, gdyż z łatwością odczytują to, jak postrzega ich otoczenie. A przekaz z zewnątrz jest taki, że pewność siebie jest głośna i rzucająca się w oczy. Co jest nieprawdą. Dla przykładu, ja jestem dość pewną siebie (choć nad tym trochę pracowałam) i śmiałą introwertyczką, mimo, że preferuję samotność i nie lubię być na forum, co dla innych bywa mylące. Ale tak właśnie jest.

6. Siła tkwi w odrębności

W społeczeństwie funkcjonuje wiele utartych przekonań na temat tego, jacy mamy być. Uczy się nas konformizmu. Myślenia tego, co myślą inni. Robienia tego, co robią inni. Wyglądania tak, jak wyglądają inni. Kupowania tego, co kupują inni. Czyli stania się jednością z utartym schematem. Z pewnością to bardzo bezpieczna i wygodna droga. Tylko, że przychodzi nam za nią słono zapłacić. Dostosowanie się ma swoją cenę. Jest nią brak wolności i możliwości bycia sobą. To autentyczność sprawia, że oferujesz innym niepowtarzalną jakość, której nie ma nikt poza tobą. Różnisz się od innych i to jest świetna wiadomość! Jak wyglądałby świat, gdybyśmy wszyscy byli tacy sami? Piękno tkwi w odrębności, więc szukaj sposobów, aby uczynić z niej największy atut np. w pracy lub dla własnej firmy. Naprawdę warto!

7. Odkryj swoją przestrzeń

Uświadom sobie, co ci służy, a co szkodzi. Dowiedz się, w jakich warunkach działasz efektywnie, a w jakich nie ma z ciebie niczego dobrego. Ta wiedza sprawia, że egzekwujesz swoje prawa w zakresie przestrzeni zawodowej i prywatnej. Jej brak wystawia cię na ryzyko, że twoje miejsce pracy okaże się niefortunnym wypadkiem. Co jest prostą drogą do wypalenia i braku satysfakcji. Dla przykładu: introwertyk działa wydajniej w spokoju i ciszy, w pojedynkę lub małych zespołach, najlepiej w osobnym pomieszczeniu. Zaś ekstrawertyk świetnie sprawdza się w działaniach zespołowych w pracy z liczną grupą osób, bo czerpie energię od innych – więc duża przestrzeń wypełniona ludźmi mu sprzyja.

Więcej o efektywności w pracy w: „Warunki pracy, w twój potencjał”.

8. Czerp z ekstrawersji

Poruszaj się świadomie między introwersją a ekstrawersją. Jest to bardzo cenne doświadczenie, które pozwala wychylić nosa ze strefy własnego komfortu. Ekstrawertycy mają zupełnie inne zasoby, więc czerp z nich i się ucz, kiedy masz okazję. Ja wchodzę od czasu do czasu w ekstrawertyczną przestrzeń z wyczuciem swoich granic. A co więcej potrafię działać w ekstrawertyczny sposób, kiedy chcę lub kiedy wymaga tego sytuacja. Taka umiejętność przydaje się w życiu. Introwersja nie jest lepsza od ekstrawersji i na odwrót. Ale warto wiedzieć czym oba typy się różnią. To ułatwia komunikację z innymi i pozwala lepiej rozumieć siebie.

9. Znajdź ulubioną parę marketingowych butów

Fakt, że jest mi po drodze z marketingiem w trampkach, nie oznacza, że u ciebie też tak musi być. To ok, kiedy odpowiada ci coś zupełnie innego. Uważam, że w marketingu trzeba odkryć swój własny styl, tak jak odkrywa się styl pisania czy styl ubierania się. Bo własny styl sprzyja autentyczności i wyrażaniu między słowami swoich wartości. Dlatego znajdź swoją ulubioną parę marketingowych butów. Taką, aby było Ci w nich wygodnie i aby od długiego chodzenia nie zrobiły się w nich odciski.

Wszystko o czym wspomniałam stosuję na co dzień. I wszystko to u mnie działa. Dwa lata temu rzuciłam pracę na etacie, aby robić to, co kocham i w sposób, jaki mi odpowiada. Jestem szczęśliwa i zadowolona, chociaż żadna ze mnie bizneswoman czy biznesowy wyjadacz. Nic z tych rzeczy. Bliżej mi do dziewczyny z sąsiedztwa, aniżeli pani w szpilkach z aktówką w ręku. I z tego powodu chcę odczarować to, co na temat biznesu i prowadzenia firmy kreują media. Bo jawi się on jako niedostępny świat poważnych pań w garsonkach i panów pod krawatem. Tymczasem rzeczywistość jest wielowymiarowa i pokazuje, że może być inaczej. Jestem sobą, chodzę w trampkach, nie narzucam się światu i wiodę udane życie zawodowe. I tego Wam kochani życzę.

Jakie masz doświadczenia na tym polu?

Czekam na Twój komentarz i pozdrawiam.

AUTOR

Agnieszka Siołek-Cichocka

Facebook Google+

Pedagog. Logopeda. Twórca Dwóch Kropek. Wierzę w życie na własnych zasadach. Jestem pasjonatką psychologii, odkrywania mocnych stron, zabawy słowem i metafory. Mieszkam w Poznaniu. Tu tworzę i prowadzę swoją firmę. Prywatnie mama, żona i książkowy mol.

 

Dołącz do newslettera i pobierz ćwiczenie

DIAGRAM ODKRYWANIA TWOICH MOCNYCH STRON

I agree to have my personal information transfered to MailChimp ( more information )

Nie lubisz spamu? To świetnie! Bo ja nie mam na niego kompletnie czasu.