Jak odkryć swoje mocne strony

Jak odkryć swoje mocne strony?

Agnieszka Siołek-Cichocka MOCNE STRONY 18 Comments

Po ostatnim artykule „Po co rozwijać swoje mocne strony?” dostałam kilka próśb o to, aby napisać, jak je odkryć. A więc dziś rozprawiamy się z tematem wydobywania mocnych stron. Będą to odkrywki potencjału i ciężkie zasuwanie łopatą na wykopaliskach, którymi są niewątpliwie twoje mocne strony. Tak, tak… Bardzo często twoje mocne strony przykryte są pod wielką warstwą kurzu, śmieci i gruzu. Najwyższa pora się do tego dokopać i zrobić porządki.

Dzisiejszy wpis jest pierwszą częścią serii o tym, jak odkryć swoje mocne strony. Przedstawiam w nim 5 pierwszych aspektów, które wiążą się z odkrywaniem potencjału. Temat jest tak rozległy, że nie sposób ująć go w jednym artykule. Zapraszam do lektury.

Jak odkryć swoje mocne strony? – ćwiczenia

1. Działaj!

Najczęstszym błędem jest zastanawianie się nad opcjami i możliwościami. A może własna firma? A może etat? A może byłabym dobrą pisarką? A może byłbym dobrym reżyserem? Może tak. Nigdy się tego nie dowiesz, kiedy nie spróbujesz. Dumanie wywołuje bezczynność, ponieważ unieruchamia cię między różnorodnymi opcjami. Chcesz zweryfikować swoje pomysły i znaleźć swoje mocne strony? Zacznij robić to, o czym myślisz! Po omacku i niedoskonale, ale działaj. W działaniu przekonasz się na co cię stać. Boimy się kroku na przód z obawy, że nam nie wyjdzie lub z lęku, że zainwestujemy czas w coś, co okaże się pomyłką. I zgoda, tak się zdarza, ale jest to, wbrew pozorom, bardzo komfortowa sytuacja. Odrzucenie jednej z opcji zawęża cel – dzięki temu szybciej odnajdziesz swoją drogę.

W swoim życiu zajmowałam się różnymi rzeczami. Niektóre z nich okazały się niewypałem i przysporzyły mi wielu rozczarowań. Jednak bez niepowodzeń nie byłoby mnie tu, gdzie jestem teraz. Wyobraź sobie, że każda podjęta przez ciebie aktywność, to jedna deska pomostu, na którego końcu jest twój cel. Twój pomost ma wiele takich desek. Niektóre z nich mają dziury, więc czasem w nie wpadasz, ale za chwilę są następne po których idziesz do przodu. I to się liczy! 

DO PRZEMYŚLENIA: Z czego więcej pożytku? Ze stania w miejscu, czy z ruszania do przodu z potknięciami?

Więcej o sile działania znajdziesz w „8 powodów by zacząć działać”.

2. Podejmuj różnorodną aktywność

Próbuj nowych rzeczy. Podejmuj wyzwania. Zrób coś, czego dawno nie robiłeś, coś o czym myślisz od dawna. Tylko w ten sposób przekonasz się, w czym jesteś dobry. Nie musisz rzucać się od razu na głęboką wodę lub robić spektakularnych rzeczy. Czasem wystarczy wyjść na spacer, pójść do lasu, pobiegać, obejrzeć dobry film, pogadać z kimś, wziąć długopis i coś napisać albo pójść na kurs tańca. Czemu nie? Nigdy nie wiesz, gdzie i kiedy trafi cię inspiracja. Może w twojej kuchni?

DO PRZEMYŚLENIA: Jak możesz odkryć swoje mocne strony, kiedy ciągle robisz to samo?

3. Daj sobie przyzwolenie na zmianę!

Dość często martwi nas zmiana zainteresowań i obiektu zawodowych westchnień. Że coś rozpoczynamy i zaprzestajemy. Że rzucamy się w wir działań i zapał w trakcie gaśnie. Lub na odwrót, że nie warto inwestować swojego czasu w coś nowego. Utarło się przekonanie, że jeśli włożysz w coś masę energii, to lepiej, abyś przy tym został. Najlepiej do końca życia! W ten sposób ludzie zostają w pracy, która ich wypala, w związkach, które ich niszczą. Lub wykonują zawód, tylko dlatego, że poświęcili mu 5 lat studiów, a po kątach marzą o czymś innym. „Szkoda, aby ten czas poszedł na marne.” – skądś to znasz? Prosta droga droga do wypalenia.

Tymczasem zmiana jest czynnikiem rozwoju i to dzięki niej możesz iść do przodu. I choć bywa trudna, przynosi wiele dobrego. Przede wszystkim nowe doświadczenia, dzięki którym się rozwijasz. Rzadko kiedy wiemy od razu, co chcemy robić i w czym jesteśmy dobrzy. Więc nie czekaj na olśnienie i 100% pewność. Rozpoczynaj, a kiedy okaże się, że to nie to – zmieniaj. Zawsze są inne możliwości.

DO PRZEMYŚLENIA: Co jest większym marnotrawstwem czasu? Dożywotnia praca, której nie lubisz, czy zmiana aktywności, która prowadzi cię powoli do celu?

4. Wróć do dzieciństwa

W diagnozie potencjału bardzo ważna jest analiza dzieciństwa, a dokładnie tego, co zajmowało cię, gdy byłeś dzieckiem. Choć dzieciństwo może wydawać się niektórym infantylną sprawą, do której nie warto wracać, to właśnie w nim ukryta jest prawda o nas samych. Dzieciństwo to wersja nas nienaruszonych przez przekonania, zakazy, nakazy czy konformizm. W tym okresie kształtuje się również twoja osobowość i predyspozycje, które dają o sobie znać np. w podejmowanej przez ciebie aktywności i zabawach.

Kiedy prześledziłam swoje dziecięce marzenia i to, co chciałam wtedy robić, kim być, okazało się, że pokrywają się w dużym stopniu z tym, czym zajmuję się dziś. Co takiego lubiłam robić? O tym więcej tutaj. Dla przypomnienia dodam, że uwielbiałam pisać i tworzyć nowe rzeczy. Do tego ciekawili mnie inni ludzie, stąd mając jakoś 6 lat założyłam swoją pierwszą „gazetę”, w której pisałam o losach mieszkańców z mojej ulicy 😉 Z niektórymi przeprowadzałam wywiady, innym zadawałam dziwne pytania, które mnie wydawały się szalenie ciekawe. To wszystko skrupulatnie spisywałam, a potem odbijałam przez kalkę – bo gazetę trzeba przecież rozprowadzić!

I tak naprawdę nie zmieniło się wiele. Dziś zajmuję się m.in. pisaniem i tworzeniem nowych rzeczy/projektów. Wprawdzie nie zaczepiam już sąsiadów, ale współpracuję na różnych polach z innymi osobami. Ludzie ciekawią mnie tak samo mocno, jak kiedyś – stąd m.in. odkrywanie potencjału. W każdym razie odkrycie tego, co chcę robić zajęło mi trochę czasu. Gdzieś po drodze zagubiłam to wszystko i pomogło mi w tym m.in. odkrywanie siebie z dzieciństwa. To niezwykłe, jak często okazuje się, że nadal chcemy robić to, o czym marzyliśmy będąc dziećmi. A nawet jeśli nie, to jest to kawał ciekawej historii, w której odkrywasz zapomniany pierwiastek siebie.

W przyjrzeniu się dzieciństwu pomoże Ci kilka prostych pytań. Opisanie ich stanowi świetną bazę wyjściową do dalszej analizy Twoich mocnych stron. Weź kartkę, długopis lub otwórz plik tekstowy na komputerze i zapisz odpowiedzi. To bardzo ważne, aby zrobić to ćwiczenie w tej właśnie formie. Większość szczegółów ulatuje, kiedy o nich myślimy, zapisywanie umożliwia uchwycenie detali i wyciągnięcie dodatkowych treści. Na początku jest to trudne, ale z czasem pisanie otwiera, więc kolejnym razem będzie prościej. Dla ciekawostki dodam, że wszystko, co robię ma swój początek w zeszycie! A więc do roboty.

ĆWICZENIE*:

  • Co lubiłeś robić jako dziecko?
  • Co cię ciekawiło?
  • Kim chciałeś zostać?
  • O czym wtedy marzyłeś?
  • Jakie cechy charakteru dominowały u Ciebie? Byłeś śmiały/nieśmiały/ciekawy wszystkiego/wrażliwy itp.?
  • Jakie szkolne przedmioty lubiłeś najbardziej?
  • Kogo podziwiałeś? Dlaczego właśnie tę osobę/postać?
  • Czego nie lubiłeś robić?

Zwróć również uwagę na rozbieżność, jaka jest między tym, jaki byłeś będąc dzieckiem, a tym, co jest dziś. Po to, aby zastanowić się, dlaczego np. nie marzysz już o napisaniu książki lub byciu projektantem? Albo, gdzie się podziała Twoja dziecięca pewność siebie?

*Zrób to!!!!! 😉
** Większość osób nie odkrywa swoich mocnych stron, bo wszystkie ćwiczenia zostawia na później. A później nie zdarza się nigdy.

5. Bądź blisko ze sobą

Nikt nie zna Cię lepiej, niż Ty sam. No właśnie, tylko jak szeroka jest to wiedza? Co naprawdę o sobie wiesz? To kluczowe pytania, ponieważ większość z nas coś tam o sobie wie, ale nie zna swoich mocnych stron. Jesteśmy specjalistami od wytykania swoich wad, a tak niewiele wiemy o swoim potencjale. Poznanie swoich mocnych stron jest o tyle trudne, że trzeba zmierzyć się ze swoimi słabościami, strachami, sprawami, o których nie chcesz myśleć na co dzień. Z negatywnymi przekonaniami, które ktoś kiedyś wpoił ci do głowy.

Fakt, że żyjesz we własnej skórze i czujesz swoje ciało, nie jest jednoznaczne z tym, że jesteś sobie bliski i znajomy. Tysiące spraw życia codziennego, pęd i zabieganie, praca, rodzina – to wszystko bardzo skutecznie odrywa cię od siebie samego. I nic dziwnego. W pośpiechu, stresie i poplątaniu nie chcemy czuć dyskomfortu i frustracji, jaką przynosi proza życia. Nie mamy czasu by pobyć sam na sam ze sobą, albo nie chcemy go mieć.

Odkrycie mocnych stron, wymaga dobrej relacji i kontaktu ze sobą. Tego, aby poświęcić sobie czas i wsłuchać się w siebie. W swoje potrzeby, pragnienia i marzenia. Co one ci mówią? Czego chcą? No właśnie, czego? Na te pytania możesz odpowiedzieć tylko TY.

ĆWICZENIE:

  • W ciągu dnia znajdź 10 min., aby pobyć w samotności. Podczas kąpieli, podczas spaceru – gdziekolwiek. Ważne, aby nic Cię nie rozpraszało. Siedząc w pokoju zamknij komputer, wyłącz muzykę – odetnij się od bodźców. I za każdym razem zapytaj siebie: „Czego chcę?”, „W jaką chcę iść stronę?”, „Co czuję?”. Będzie świetnie, kiedy uda Ci się zapisać odpowiedzi (z tego samego powodu, jak w ćw. o dzieciństwie). Powtarzaj ćwiczenie regularnie. Efekty Cię zaskoczą.

Odkrywanie swoich mocnych stron to wielkie koło wzajemnych zależności, ale przede wszystkim praca nad sobą i podejmowanie działania. Nie znamy swoich mocnych stron nie dlatego, że ich nie mamy, ale dlatego, że nie podejmujemy wysiłku, aby je znaleźć. Nie czekaj na kogoś, kto powie ci „jesteś dobry w tym i w tym”, bo za chwilę zjawi się ktoś inny, kto temu zaprzeczy –  nie da się dogodzić wszystkim. Dlatego zachęcam cię do tego, abyś sam wyruszył w podróż w głąb siebie i poznał swoje mocne strony.

Zapraszam do drugiej części artykułu – „Jak odkrywać mocne strony? – cz. II”.

Masz ochotę na więcej?

Zapraszam cię do mojego praktycznego kursu on-line „Odkryj swoje MOCNE STRONY”. Już dziś możesz dołączyć do listy osób oczekujących. Osoby z tej listy jako pierwsze będą mogły zapisać się na kurs (ilość uczestników ograniczona) oraz skorzystać z rabatu. Link do zapisu znajdziesz tutaj: Praktyczny kurs on-line: Odkryj swoje MOCNE STRONY lub klikając na obrazek poniżej.

Które z ćwiczeń podoba ci się najbardziej?

AUTOR

Agnieszka Siołek-Cichocka

Facebook Google+

Projektant zawodowej zmiany. Pedagog. Logopeda. Twórca marki Dwie Kropki Wierzy w życie pozaetatowe. I w życie na własnych zasadach. Pasjonatka nurtu psychologii pozytywnej, odkrywania mocnych stron i metafory. Mieszka w Poznaniu, gdzie tworzy i prowadzi swoją firmę. Prywatnie książkowy mol i szczęśliwa żona.

Dołącz do newslettera i pobierz ćwiczenie

DIAGRAM ODKRYWANIA TWOICH MOCNYCH STRON

Nie lubisz spamu? To świetnie! Bo ja nie mam na niego kompletnie czasu.

  • Cieszę się, że o tym wszystkim piszesz. Temat ODKRYWANIA MOCNYCH STRON fascynuje mnie od dawna. I może dziwnie to zabrzmi, ale dla mnie najtrudniejszje w tym procesie jest zawężanie perspektywy, tzn. wybór z wielości moich zalet i talentów tego, co rzeczywiście najlepiej określa właśnie mnie. To pewien problem z dookreśleniem tego, w czym jestem unikalna i niepowtarzalna. Agnieszko, czy znasz jakieś dobre ćwiczenie lub książę na temat określania tego, w czym jestem jedyna i niepowtarzalna, co mnie wyróżnia?

    • Moniko, z książek polecam przede wszystkim „Rób to, do czego jesteś stworzony” oraz „Jakiego koloru jest twój spadochron” – więcej o tych książkach tutaj http://pracowniaedukreacji.pl/jak-odnalezc-zawodowa-pasje-2-ksiazki/

      Ta pierwsza bazuje na metodzie MBTI, której jestem wielką fanką. Może znasz? Co do mnogości i trudności w wyborze. U mnie też tak było. Ale pomaga mi w tym działanie właśnie. Dzięki niemu sporo opcji odrzuciłam, bo np. w trakcie robienia czegoś, okazało się, że to nie jest takie fajne, jak sobie to wyobrażałam.

      Inną sprawą jest to, że nie wszystko, w czym jesteśmy dobrzy, jest naszym NATURALNYM TALENTEM. Często są to rzeczy wyuczone, a nie naturalne predyspozycje.

      A jeszcze z innej strony. Życie jest sztuką wyboru. Czasem trzeba podjąć decyzję i zrezygnować z innych możliwości, bo czasu na wszystko nam nie starczy. Niestety na bazie jednego talentu można podejmować wiele aktywności zawodowych. A co wybrać? Prócz talentów i umiejętności trzeba wziąć pod uwagę jeszcze warunki pracy, które sa dla Ciebie i wartości – one tworzą spójne kryterium przy wyborze zawodowej aktywności. O warunkach pracy więcej tu – http://pracowniaedukreacji.pl/znajdz-swoja-zawodowa-droge-warunki-pracy-a-twoj-potencjal/ 😉

      PS – A Ty sama, jak czujesz? W czym jesteś niepowtarzalna? Pierwsza myśl 🙂

      • Agnieszko, dziękuję – z lekkim poślizgiem 🙂 Spadochron mam już kupiony i zaczęłam robić ćwiczenia. Dziękuję za Twoje wpisy, które są sporą inspiracją. A moja pierwsza myśl w odpowiedzi na pytanie o moją niepowtarzalność – KREATYWNOŚĆ. Mam pomysły, które są nie do podrobienia. Myślę że każdy takie ma, tylko trzeba je jeszcze realizować – więc punkt 1. DZIAŁAJ z Twojej listy znowu się kłania :).

        • Świetnie! Moniko, to ja czekam na realizację Twoich pomysłów, a Ty działasz, bo szkoda zmarnować potencjał, który w nich z pewnością drzemie! 🙂 Jest już i druga część artykułu o rozwijaniu mocnych stron, więc i do niego zapraszam – jest w nim kolejna porcja ćwiczeń 😉 http://pracowniaedukreacji.pl/jak-odkryc-swoje-mocne-strony-cz-ii/ Pozdrawiam serdecznie 😉

          PS – Daj znać, jak ćwiczenia ze Spadochronu 😉 Mnie wyszły z nich bardzo ciekawe rzeczy, które są w 100% zgodne z tym, czym się zajmuję i z moimi mocnymi stronami.

  • Santi Nieswieta

    Bardzo dobry wpis – holistycznie traktujący problem, co w tym wypadku jedynie komplementem. Gratuluję. Czuję się zainspirowana, szczególnie powrotem do dzieciństwa – bo jak byłam mała mówiłam, że zostanę (nie „chcę zostać”) pisarką i godzinami nagrywałam na dyktafon od ojca audycje radiowe. Kto wie – może czas wrócić do tego planu na życie.

    • Dziękuję za miłe słowa;) Najbardziej cieszy mnie Twoje zainspirowanie! Powrót do dziecięcych marzeń i planów ma w sobie coś magicznego, dlatego Twój plan jest piękny i świetnie komponuje się z tym, co robisz obecnie. Audycje i książkę – jak najbardziej widzę w pakiecie Santi 😉 Będę kibicować i czekać niecierpliwie na wyniki. PS – Naprawdę bardzo chętnie posłuchałabym audycji na temat rozwijania kobiecej seksualności w Twoim wydaniu – poza tym to świetny kanał, dzięki któremu można dotrzeć do szerszego grona odbiorców 😉

  • Ta lista jest dla mnie prawie kompletna. Dodałbym jeszcze coś w stylu „Pozwól sobie na błędy”, szczególnie w ramach tego działania i próbowania. 😉

    • Maciek, ta lista jest bardzo niekompletna 😉 W zanadrzu mam około 20 kolejnych punktów, bo to temat rzeka. Stąd kolejne części, które będą niebawem 😉

      Ale tak, jak piszesz „Pozwól sobie na błędy” – to punkt obowiązkowy. I on zostanie ujęty 🙂

      Pozdrawiam i dzięki za odwiedziny

  • Super tekst. Bardzo mi się podoba idea „learning by doing”. Przyznam, że
    stosuję od dawna, ale ostatnio działam tylko tak. Rzucam na głos pewien pomysł,
    patrzę jak ludzie reagują, a na podstawie tego testuję różne opcje. Wcześniej
    testowałam przede wszystkim we własnej głowie, na kartce papieru, zamiast w
    konfrontacji z rzeczywistością. Taka strategia zdecydowanie się nie sprawdza na
    naszym pędzącym i pełnym zmian świecie.

    • Bardzo dziękuję Kasiu 🙂 W kwestii działania… – tak, jak piszesz, rzeczywistość to najlepszy weryfikator. U mnie sprawdza się najlepiej, mimo, że wiele moich pomysłów w ten sposób zakończyło swój żywot 🙂 Ale i to uznaję za plus. Im mniej zalegających rzeczy w głowie, tym lepiej. I robi się miejsce dla następnych.

      Pozdrawiam 🙂

      • Ja także wolę aby pomysł zakończył żywot po przetestowaniu go w praktyce, a nie zanim ujrzy światło dnia 🙂 David Allen nazwał takie tematy „otwartymi pętlami” w naszych głowach, czyli sprawami, które niezrealizowane – ciągle wiszą nad głową i angażują naszą energię. Staram się pozbywać się ich w trybie ciągłym 🙂

  • Pingback: Niech żyje nasza niedoskonałość - korespondencja z Agnieszką Siołek | DoM Dobre Miejsce()

  • Pingback: Ogarnij swoją pewność siebie - Pracownia Edukreacji()

  • Marek Powroźnik

    Podoba mi się ten artykuł 🙂

  • Paweł Stachyra

    Agnieszko, bardzo spodobały mi się Twoje artykuły! 🙂 Twój blog jest świetny!!! Czytam i robię ćwiczenia z Twojego bloga z wielkim entuzjazmem. Wykonałem ćwiczenia z tego artykułu. Przeszedłem też do ćwiczeń artykułu nr 2. I widzę, że Twoje ćwiczenia mi pomagają! 🙂 Tak mi się to podoba, że poleciłem już znajomym Twój blog. 🙂 Kontynuuj, bo wykonałaś tutaj kawał genialnej roboty. Jestem Ci bardzo wdzięczny za Twoje artykuły. Dziękuję! Przesyłam Ci dużo pozytywnej energii!!! 🙂 🙂 🙂

    • Cieszę się, że ćwiczenia Ci pomagają. To dla mnie najlepsza rekomendacja. Życzę powodzenia w odkrywaniu mocnych stron i trzymam kciuki. Dziękuję Ci za polecanie mojego bloga i tyle dobrych słów. Niezwykle mi miło. Tobie również dużo pozytywnej energii. Pozdrawiam 😉