jak odkryć pasję

Jak odnaleźć zawodową pasję? – #1PRZYGOTOWANIE

Agnieszka Siołek-Cichocka PRACUJ Z PASJĄ, RÓB TO, CO KOCHASZ 18 Comments

Pomaganie w zmianie i projektowanie ścieżki zawodowej to moja pasja. Proces zmiany przetestowałam na sobie, więc wiem, jak to jest i co trzeba zrobić, aby dopiąć swego. Stąd wpadł mi do głowy pomysł na serię artykułów o szukaniu zawodowej pasji. To coś dla tych, którzy chcą zmienić branżę, szukają pomysłu na siebie lub chcą rzucić etat i założyć firmę, ale nie wiedzą jak. Mnie zmiana zajęła rok. I dokładnie po roku rzuciłam pracę na etacie i otworzyłam własną firmę. Czy było warto? I to jak! Dziś wpis o tym, jak się do tego przygotować.

Po pierwsze – cel

Ustal cel. Cel sprawia, że nastawiasz swój wewnętrzny radar na zmianę. Wyostrzasz zmysły i stajesz się łowcą możliwości. Szukasz, drążysz, czytasz, węszysz, wypatrujesz, poszukujesz. W ten sposób dostrzegasz na horyzoncie pierwsze szanse. Mój cel brzmiał: po roku wiem, czym będę się zajmować i zakładam firmę. Jak brzmi Twój?

Po drugie – czas

Moja zmiana trwała rok. Dlaczego tyle? Tak sobie założyłam. Czułam, że tyle potrzebuję, aby przekonać samą siebie i dojrzeć do zmiany. Długo czy krótko? Być może ty potrzebujesz mniej, albo więcej? Zależy, jak czujesz, co już wiesz i na jakim jesteś etapie. Istotne jest, abyś się nie spieszył i nie poganiał samego siebie. Wszystko w swoim tempie.

Po trzecie – praca

Przygotuj się na pracę. Pracę ze sobą, swoimi przekonaniami, emocjami i tym co masz w środku, a czego jeszcze nie odkryłeś – z poznaniem swoich mocnych i słabych stron. Czy tego chcesz, czy nie, jest to rzecz niezbędna. Zmiana pracy nie polega na aplikowaniu CV i przeglądaniu ofert w internecie, dumaniu po nocach lub czekaniu, aż los się do ciebie uśmiechnie. Szukanie zawodowej pasji i pomysłu na firmę to wykopaliska, na których odkrywasz skamieliny i zakurzone eksponaty w gmachu własnego umysłu. Będziesz wywalać gruz i nagromadzone śmieci. Ale rozgrzewka dobrze ci zrobi. Zaprawa w boju przyda się na dalszych etapach np. gdy będziesz szefem własnej firmy.

Po czwarte – środki

Dałeś sobie czas i nastawiłeś się na ciężką robotę? Dobrze. Do tego zestawu dorzuć środki, które zaprowadzą cię do celu. Są to pomoce, które ułatwią ci poszukiwania. Dla mnie były to książki, testy, warsztaty, blogi, spotkania z inspirującymi osobami, które mają zmianę za sobą. Warto inwestować w siebie, bo to zwraca się w postaci nowych kompetencji, a one podnoszą jakość twojego życia – to zaś jest bezcenne. Dlatego kupuj książki, chodź na warsztaty lub rób inne rozwijające rzeczy.

Po piąte – aktywność

Obiecaj sobie, że będziesz aktywnie korzystał ze środków w wyznaczonym przez siebie czasie. Ja chodziłam na rozwojowe warsztaty, a gdy wpadła mi w ręce ciekawa książka związana  z tematem, czytałam ją i wykonywałam zawarte w niej ćwiczenia. Ogólnie mówiąc, robiłam sporo, aby jak najlepiej wykorzystać czas.

Więcej o tym, jak wiele dobrego przynosi działanie przeczytasz tutaj (klik).

Po szóste – konsekwencja

Myślisz, że możesz sobie coś obiecać, a potem nie dotrzymać słowa? O nie, nie! Z reguły bywamy bardziej lojalni wobec znajomych, aniżeli wobec siebie. Dlaczego? Bo łatwo coś pomyśleć, czegoś chcieć, a potem nic z tym nie robić. Nikt nie widzi, nikt nie rozlicza, nikt nie pogania. A TY? No właśnie! Co z tobą i twoimi potrzebami? Szanuj siebie i bądź ze sobą fair. Jeśli coś sobie obiecałeś, trzymaj się tego, tak jakbyś obiecał coś najlepszemu przyjacielowi. To sprawi, że w przyszłości będziesz ufał własnym decyzjom.

Po siódme – gorsze dni

Nie istnieją idealne momenty na podjęcie decyzji o zmianie. Strach i niepewność będą ci towarzyszyć, więc działaj pomimo tego. Ja w całym procesie miałam sporo wątpliwości, wahania nastrojów i stracha, jak to się skończy. Takie dni są, będą i to normalna sprawa. Dlatego nie spisuj się na straty, jeśli masz chwile słabości i nic nie idzie po twojej myśli. Zamiast tego daj sobie na to przyzwolenie.

Zaletą przygotowania jest wyposażenie w niezbędne rzeczy do przebycia drogi. Mnie bardzo się przydało, bo zmiana pracy jest czymś co wymaga czasu, przemyślenia i sprawdzenia, czy właśnie tego chcę. W okresie przygotowań można eksperymentować do woli, a dzięki temu wiele rzeczy zweryfikować bez rzucania się na głęboką wodę. Przygotuj się do zmiany pracy, jak do długiej podróży. Czasem niewygodnej, ale bogatej w nowe doświadczenia. Weź ze sobą mapę, spakuj plecak. Ja do swojego schowałam cel, czas, pracę, konsekwencję, środki, aktywność i świadomość, że mam prawo do pomyłek. Co Ty zabierzesz ze sobą?

Zapraszam do drugiej części, w której zrobiłam przegląd książek, które pomogły mi w zmianie.

A co Ty zabierzesz do swojego plecaka?

AUTOR BLOGA

Agnieszka Siołek-Cichocka

Facebook Google+

Projektant zawodowej zmiany. Pedagog. Logopeda. Twórca marki Dwie Kropki Wierzy w życie pozaetatowe. I w życie na własnych zasadach. Pasjonatka nurtu psychologii pozytywnej, odkrywania mocnych stron i metafory. Mieszka w Poznaniu, gdzie tworzy i prowadzi swoją firmę. Prywatnie książkowy mol i szczęśliwa żona.

 

Dołącz do newslettera i pobierz ćwiczenie

DIAGRAM ODKRYWANIA TWOICH MOCNYCH STRON

Nie lubisz spamu? To świetnie! Bo ja nie mam na niego kompletnie czasu.

  • Witam serdecznie, będę czytać Pani artykuły na temat odnalezienia swojej zawodowej ścieżki, gdyż sama jestem teraz na etapie szukania. 🙂 Mój problem polega na tym, że mam pasje, doskonale wiem co mnie uskrzydla, ale nie widzę jak zmienić, to w dającą zarobki pracę.

  • Agnieszka

    Oj, dużo tych pasji. W tym problem. 🙂 Od 16 lat fascynuje mnie Japonia – jej dawna, tradycyjna kultura jak i ta obecna, język japoński, kocham pisać, uwielbiam wyszywać (chciałabym pójść do tradycyjnej szkoły japońskiego haftu…), ogólnie tworzenie, to coś co mnie uskrzydla. Chcę tworzyć całą sobą, tylko natura poskąpiła mi talentów plastycznych i muzycznych, więc szukam swoich szans w hafcie właśnie, w decoupage’u, czy tworzeniu biżuterii i piszę. A raczej pisałam, bo niestety cierpię na blokady twórcze z powodu niskiej samooceny własnych zdolności…

    • W kwestii pisania i tworzenia polecam książkę „Droga artysty. Jak wyzwolić w sobie twórcę” Julii Cameron – genialna. Jej największym atutem jest ogrom ćwiczeń na twórcze blokady (nie tylko w pisaniu). Ta książka odnosi się do twórczości w każdej postaci. Może okaże się właściwą wskazówką? 😉

      • Kręciłam się wokoło tej książki już kilka razy, może powinnam jednak ją zakupić.:) Dziękuję za polecenie. 🙂

        • Następny wpis będzie o książkach, a w nich m.in. właśnie ta pozycja. „Droga Artysty” sprawdza się, gdy wykonuje się zawarte w niej ćwiczenia. Ja dzięki niej zaczęłam pisać tzw. poranne strony. Pomaga się rozpisać, przełamać blokadę, uporządkować wszystko w głowie i co ważne – dla mnie najlepszy sposób, aby wpaść na dobry pomysł 🙂 Polecam bardzo.

          • Książka została zakupiona. 🙂 Przyznam się, że popłakałam się już przy wprowadzeniu. Mam nadzieję, że rzeczywiście pomoże… Dziękuję za polecenie. Pozdrawiam. 🙂

  • Wzruszenie to najlepsza oznaka trafionego zakupu 🙂 Zatem trzymam kciuki i czekam z niecierpliwością na relację oraz pierwsze wrażenie z lektury 🙂 W dalszej kolejności na efekty twórczych poczynań – bo inaczej być nie może! 🙂

  • Pingback: jAK DONALEŹĆ ZAWODOWĄ PASJĘ? – #2 KSIĄŻKI | Pracownia Edukreacji()

  • malgorzata

    Dzień dobry,
    dziękuję za wszystkie inspirujące artykuły. Sama jestem teraz na zawodowym rozdrożu, bo chcę zacząć tworzyć coś własnego, tylko problem polega na tym, że nie do końca wiem, co by to miałoby być. Mam wiele zainteresowań, ale w niczym nie czuję się ekspertem. i tu chyba leży mój problem. Ale Pani blog pomaga mi spojrzeć na swoje przemyślenia świeżym okiem, choć do celu jeszcze daleko. Wspaniale, że zajmuje się Pani odkrywaniem talentów u dzieci – uważam, że to kluczowa sprawa. Bardzo bym chciała pomóc moim dzieciom w poznawaniu ich predyspozycji i talentów, by mogli kiedyś czuć się spełnionymi i szczęśliwymi ludźmi. Pozdrawiam!

    • Bardzo dziękuję za miłe słowa. Cieszą mnie one ogromnie 🙂 Czy mogę jakoś pomóc? I jakie ma Pani zainteresowania? Tak naprawdę trudno odkryć w sobie eksperta, jeśli nie poświecimy czemuś 100% uwagi. A więc zachęcam do próbowania. Nie musi Pani wiedzieć i być pewną, co chce Pani robić zaczynając coś. Tego dowie się Pani gdzieś w międzyczasie. Bo chodzi o to, aby zaczynać po to, by odrzucać jakieś opcje. Próbować, sprawdzać różne aktywności, czy są dla nas czy też nie. I nawet jeśli okaże się, że to nie jest to, no to super, bo to ważna informacja i mniej opcji do wyboru. W ten sposób zawężamy horyzont zainteresowań. Ekspertem stanie się Pani, gdy jakaś aktywność Panią pochłonie i będzie jej Pani poświęcać czas. Proszę odwrócić kolejność. Najpierw robić i sprawdzać i nieważne, że z błędami (każdy tak ma), a potem zdecydować w czym chce się Pani stawać dobra i jeszcze lepsza 🙂 Co Pani na to? I proszę napisać o zainteresowaniach. Pozdrawiam 🙂

  • Pingback: Jak odkrywać pasje i talenty? - rozmowa z Agnieszką Siołek autorką bloga Pracownia Edukreacji | motywacja - rozwój - kariera()

  • Po ósme – znajdź kogoś takiego jak Agnieszka Siołek 😉

  • No właśnie. Dlatego jestem tak wielką zwolenniczką odkrywania w pierwszej kolejności własnych wartości, mocnych stron, warunków pracy, które nas rozwijają. Warto zainwestować w to czas. Taka wiedza znacznie ogranicza pole poszukiwań fokusuje nas na określone działania, inne zaś eliminuje z drogi. W ten sposób znacznie zmniejszamy ryzyko, że pracę bedzięmy zmieniać co chwilę.

  • To, co napisałaś o zmianie – w punkt. Przetestowałam to na własnej skórze 🙂