Jak odnaleźć zawodową pasję? – #2 książki

Agnieszka Siołek-Cichocka KSIĄŻKI, PRACUJ Z PASJĄ, RÓB TO, CO KOCHASZ 4 Comments

W artykule o przygotowaniach do zawodowej zmiany („Jak odnaleźć zawodową pasję?”) wspomniałam o dużej roli książek w procesie poszukiwań pomysłu na siebie. I dziś właśnie o tym. O mojej magicznej liście „lektur”, która pomogła mi w wyklarowaniu wizji. Lista jest krótka, ale niesamowicie esencjonalna. I jestem przekonana, że i tobie przyniesie coś dobrego, tak, jak przyniosła mnie. Zatem zapraszam do sięgania po inspirację.

droga-artysty-jak-wyzwolic-w-sobie-tworce-b-iext23602858Julia Cameron „Droga artysty. Jak wyzwolić w sobie twórcę”

„Droga artysty” to kilkumiesięczny kurs nawracania się na twórczą drogę. I niech nie zmyli cię tytuł. W definicji Julii Cameron twórcą i artystą jest KAŻDY, bo każdy z nas coś tworzy, w takiej czy innej formie. Ta książka jest dla ciebie, jeśli masz wewnętrzne blokady, czujesz strach i masz opory przed podjęciem działania lub realizacją własnych marzeń – czymkolwiek one są. Największą zaletą książki jest jej praktyczna strona – czyli ćwiczenia. A jest ich naprawdę sporo, co oznacza, że cały proces wymaga czasu i cierpliwości. Ale naprawdę warto przez tę drogę przejść. Ja dzięki książce zaczęłam pisać tzw. poranne strony (jedno z głównych narzędzi do twórczego nawrócenia). Pomogły mi się rozpisać, przełamać blokadę, uporządkować myśli w głowie i co ważne – w ten sposób powstają wszystkie moje pomysły. Zatem jak zmaterializować marzenia? Sięgając m.in. po tę pozycję.

jakiego-koloru-jest-twoj-spadochron-b-iext6249026Richard N. Bolles „Jakiego koloru jest twój spadochron?”

Jeśli planujesz zmianę pracy i szukasz pomysłu na siebie, koniecznie przeczytaj tę książkę. Co znajdziesz w środku? Książka składa się z dwóch części. W pierwszej autor serwuje ciekawe wskazówki a propos szukania pracy wraz z przeglądem najczęściej popełnianych błędów. Trochę irytuje styl amerykańskiego poradnika, co odrywa niektóre treści od polskich realiów, ale nie jest to wielki mankament, ponieważ jak na tę ilość rad, każdy odnajdzie w niej swoją inspirację. I druga część – moja ulubiona – czyli szukanie pomysłu na własną firmę i określanie swoich zawodowych preferencji. To właśnie w niej znajdziesz szereg wartościowych arkuszy i szczegółowych ćwiczeń, które pomogą ci w stworzeniu zawodowej mapy własnych preferencji. Genialne narzędzie do diagnozy własnych zasobów i potrzeb.

sila-kobiecosci-b-iext6169031 Iwona Majewska-Opiełka „Siła kobiecości”

To moja ulubiona książka o zmianie w bardzo kobiecej odsłonie. Iwona Majewska-Opiełka z wielkim wyczuciem i klasą przedstawia różne aspekty kobiecości, począwszy od cielesności, życia osobistego, a kończąc na sferze biznesu. I jak nikt inny potrafi połączyć wszystkie te role w jedną spójną całość. No dobrze. Ale co to ma wspólnego z zawodową zmianą? Ano bardzo wiele, bo to książka o procesie tworzeniu wysokiej jakości życia we wszystkich jego obszarach. Autorka prowadzi czytelnika w rejony, gdzie przenika się świat naszych wartości i nawyków działania. Zadaje pytania, obnaża stereotypy i poddaje w wątpliwość utarte schematy kobiecych sposobów postępowania. W ten sposób pobudza do refleksji i zmiany. To mądre, subtelne i zarazem pełne dojrzałego krytycyzmu spojrzenie na współczesną kobietę, jej pogubienie i uwikłanie w sieć różnorodnych ról. I do tego okraszone sporą dawką ćwiczeń oraz praktycznych porad. Rewelacyjna! Wracam do niej bardzo często.

Przedstawione tu książki to porządna baza pomysłów i inspiracji na drodze do zawodowej zmiany. Kup, przeczytaj i przede wszystkim wykonaj ćwiczenia, które są w nich zawarte, bo to właśnie w nich tkwi siła twórczych zmian. Słowa ulatują i już za chwilę o nich zapominasz. Są, jak barwne motyle, które trudno uchwycić. Więc weź siatkę i je złap, aby zobaczyć je z bliska, zauważyć szczegóły i kolory. Taką siatką są ćwiczenia. Łapią i porządkują myśli. W ten sposób wyciągają na światło dzienne to, co masz najlepszego w sobie. Zatem do dzieła!

A JAKIE TY ZNASZ INSPIRUJĄCE KSIĄŻKI?

Title

Agnieszka Siołek-Cichocka

Facebook Google+

Projektant zawodowej zmiany. Pedagog. Logopeda. Twórca marki Dwie Kropki Wierzy w życie pozaetatowe. I w życie na własnych zasadach. Pasjonatka nurtu psychologii pozytywnej, odkrywania mocnych stron i metafory. Mieszka w Poznaniu, gdzie tworzy i prowadzi swoją firmę. Prywatnie książkowy mol i szczęśliwa żona.

Dołącz do newslettera i pobierz ćwiczenie

DIAGRAM ODKRYWANIA TWOICH MOCNYCH STRON

Nie lubisz spamu? To świetnie! Bo ja nie mam na niego kompletnie czasu.

  • Moja jest konkretna. Tytuł poraża 😉 Niskobudżetowy Startup – Chros Guillebeau, wart przeczytania, bo pokazuje, że
    1. można zacząć w każdym momencie
    2. nie potrzeba wielu pieniędzy na to, aby mieć firmę
    3. firmy, które odniosły sukces powstają z marzeń lub zbiegów okoliczności – lecz zawsze mają wspólną cechę: ludzi kochają to co robię, jest to ich pasją, może być to podróżowanie po świecie, szkolenia i pisanie blog, czy też sprzedaż materaców na rowerze :-).

    Bo ważne jest to, co ważne jest dla nas.
    Miłego dnia
    Joanna

    • Brzmi zachęcająco. Z pewnością sięgnę i dzięki za polecenie 🙂 Miłego!

  • W ostatnim czasie miałam w rękach bardzo dużo poradników typu jak żyć i jak pracować.
    Wiele z nich tchnie tanim amerykańskim optymizmem.
    Takie zwykle da się wyczuć już po kilku stronach.

    „Droga artysty” od początku ujęła mnie szczerością i ćwiczeniami właśnie. Autorka nie obiecuje, że samo przeczytanie cokolwiek zmieni – ale daje narzędzia do przeprowadzania zmiany dzień po dniu – w procesie i z pewnym wysiłkiem ze strony czytelnika i czytelniczki (który wydaje mi się w ogóle rzeczą nieuniknioną przy wszelkiej zmianie).

    A druga książka, do której wracam i którą polecam wszystkim szukającym to „Antykariera: W poszukiwaniu pracy życia” Ricka Jarowa. Ujmująca pracę, jako część życia. A poszukiwane pracy życia jako proces – również wymagający wysiłku i uważności oraz pracy ze sobą. Trudno mi uwierzyć, że została napisana w latach 90. – bo właśnie teraz jest jej czas 🙂

    • Dzięki za polecenie „Antykariery”, bo nie miałam o jej istnieniu bladego pojęcia 😉