jak spełnić marzenia

Jak spełnić marzenia – „Man on Wire”

Agnieszka Siołek-Cichocka ŻYJ NA WŁASNYCH ZASADACH 4 Comments

Jest chłodny i mglisty poranek. Rok 1974. Kilku młodzieńców rozpina linę między wieżami World Trade Center. Po chwili oczom spoglądających w niebo przechodniów ukazuje się czarny punkt, który zbliża się ku ziemi. Ulica zastyga w bezruchu. Coś spada na krawężnik. To czarna czapka należąca do Philippe Petit, francuskiego linoskoczka, który właśnie spaceruje na rozwieszonej między wieżami linie.

Na samo wspomnienie zdjęć mam zawrót głowy. A mowa o filmie „Man on Wire” dokumentującym ten śmiały wyczyn. To obraz o wyobraźni bez granic i ogromnej pasji. Ze zdjęciami, które zapierają dech w piersiach, wywołują ciarki na ciele i dreszcz podniecenia. Ale co to ma wspólnego z osiąganiem celów?

Siła marzeń

Co by nie mówić o głównym bohaterze, a jest to postać kontrowersyjna i średnio wzbudzająca moją sympatię, warto po tę historię sięgnąć. Po to, aby przekonać się, jak wielka jest siła marzeń i do czego zdolny jest człowiek, który ma cel i pasję tak potężną, że nic nie może jej poskromić. Skala tego marzenia jest oszałamiająca. Wyobraź sobie gościa, który chodzi po linie rozpiętej na wysokości 417 metrów nad ziemią, lekko i dostojnie, z uśmiechem na twarzy, bez żadnych zabezpieczeń – tak, jakby wybrał się na poranny spacer. Widzisz go i myślisz: „matko, skoro on wyczynia takie akcje, to ja na pewno dam radę … (tutaj wstaw swoje marzenie)”. Tak działa w przypadku tej historii siła kontrastu. U mnie efekt był spotęgowany, bo mam lęk wysokości 😉 Więc jeśli myślisz, że czegoś nie dasz rady, obejrzyj „Man on Wire”.

Dlaczego warto być jak linoskoczek?

Ta szalona historia ma bardzo wiele wspólnego z szukaniem pomysłu na siebie i spełnianiem swoich marzeń, ponieważ składa się z elementów, które są budulcem każdego sukcesu. Z pozoru szalony bohater, którego łatwo uznać za wariata, okazuje się świetnym strategiem. Osiąga to, co sobie wymarzył stosując klasyczny repertuar realizacji celów. Co zrobił ?

Jak spełnić marzenia?
  • KONSEKWENCJA – znalazł swój cel mając kilkanaście lat, gdy czekał z bólem zęba w kolejce do dentysty. Właśnie wtedy natrafił na artykuł w gazecie o planie budowy WTC. Tak powstało jego marzenie, któremu został na długie lata wierny. Trzymał się go i nie dawał za wygraną. Swoja drogą, nigdy nie wiesz kiedy trafi cię inspiracja. Może w osiedlowym warzywniaku? 
  • PLANOWANIE – ten sukces nie jest dziełem przypadku. Philippe od samego początku planował i wyznaczał pomniejsze cele, które zbliżały go do realizacji marzenia. Zbudował makietę budynku, poznał jego dokładny plan, znalazł kompanów do współpracy, miejsce do ćwiczeń na linie itp.
  • DZIAŁANIE – nasz bohater po prostu działał! Robił krok do przodu, nawet gdy nie wiedział, co czai się za rogiem. Z początku nieudolnie i z błędami, ale działał, choć nie wiedział jak.
  • KORZYSTANIE Z MOŻLIWOŚCI I OKAZJI – każde spotkanie, każdą rozmowę, a nawet własny wypadek traktował jako źródło, z którego można zaczerpnąć lekcję. 
  • PEWNOŚĆ SIEBIE – to co rzuca się na pierwszy plan, to pewność siebie bohatera oraz jego wiara w powodzenie przedsięwzięcia, mimo, że wszelkie znaki na ziemi i niebie wskazywały, że jest to cel nieosiągalny i mało kto, prócz niego samego, wierzył w jego realizację.
  • WYKORZYSTANIE POTENCJAŁU – Petit od małego wspinał się na wszystko, na co można było się wspiąć. Na krzesła, stoły, drzewa, lampy przy ulicach, maszty lin wysokiego napięcia, aż w końcu przyszło na bloki, wieżowce i World Trade Center.  I choć otoczenie uznało go za dziwaka, on dalej robił swoje, bo kochał to, a przy tym wychodziło mu to dobrze.
  • PRACA – to wielkie marzenie nie ziściłoby się, gdyby nie setki godzin ćwiczeń sprawnościowych na linie oraz ćwiczeń uwagi i koncentracji. Po raz kolejny sprawdza się powiedzenie „ćwiczenie czyni mistrza”. I fajnie, że w filmie ten aspekt zaakcentowano, bo dobrze wiedzieć, że nic nie dzieje za pstryknięciem palcem, nawet gdy masz do czegoś talent.
  • POKONYWANIE PRZESZKÓD – początkowy plan okazał się niewypałem. Dalsze kroki również ujawniały słabe punkty pomysłu. Kłopoty i problemy piętrzyły się jak góra lodowa. A jednak Philippe wyciągał z tego wnioski, dzięki którym udoskonalał plan i szedł do przodu.

Historia linoskoczka to pretekst do zastanowienia się nad tym, jak spełnić marzenia. Czym są marzenia? To tak naprawdę bardzo ważna część ciebie, która wiele mówi o tym kim jesteś, jakie masz potrzeby i co ci w duszy gra. Twoje marzenia to TY, bez względu na to, jaki mają kształt. Więc nie czekaj, aż spełnią się przypadkiem. Weź sprawy w swoje ręce i spełniaj je SAM. To nie zrządzenie losu decyduje o sukcesie, ale TY – to co robisz i czego nie robisz.

PS – Realizacja marzeń i planów ma wiele wspólnego z odkrywaniem mocnych stron. Im jesteś ich bardziej świadomy, tym odważniej działasz. Zachęcam cię do znalezienie swoich. Więcej o odkrywaniu mocnych stron w artykułach:
„Jak odkryć mocne strony?- cz.I”
„Jak odkryć mocne strony?- cz.II”
„Po co odkrywać mocne strony?”

O CZYM MARZYSZ?

AUTOR

Agnieszka Siołek-Cichocka

Facebook Google+

Projektant zawodowej zmiany. Pedagog. Logopeda. Twórca marki Dwie Kropki Wierzy w życie pozaetatowe. I w życie na własnych zasadach. Pasjonatka nurtu psychologii pozytywnej, odkrywania mocnych stron i metafory. Mieszka w Poznaniu, gdzie tworzy i prowadzi swoją firmę. Prywatnie książkowy mol i szczęśliwa żona.

Dołącz do newslettera i pobierz ćwiczenie

DIAGRAM ODKRYWANIA TWOICH MOCNYCH STRON

Nie lubisz spamu? To świetnie! Bo ja nie mam na niego kompletnie czasu.

  • Najwazniejsze jest chyba znalezc cel. To samo w sobie jest dobra motywacja do dzialania a potem wytrwale do celu pozdrawiam beata

    • No właśnie. Gdy cel jest fascynujący, sam niesie nas do przodu. Pozdrawiam 😉

  • O tak! Dobre towarzystwo przy realizacji własnych marzeń i planów to mega ważna sprawa. Dzięki za dopełnienie 😉

  • Jak będziesz mieć ochotę i czas, sięgnij po film. Mega inspirujący 😉 A do tego zdobył, w moim odczuciu w pełni zasłużonego, Oscara.