Jakim jesteś dla siebie szefem?

Agnieszka Siołek-Cichocka ŻYJ NA WŁASNYCH ZASADACH 3 Comments

Do wpisu zainspirował mnie artykuł „5 najbardziej toksycznych zachowań szefów”. I ja z takimi miałam w swoim życiu do czynienia, bo i kto nie miał? Czytając zaczęłam wyliczać te wszystkie zachowania, które burzyły krew w moich żyłach, a potem wywoływały myśl wypowiadaną z dającą się przewidzieć regularnością: „to już koniec, szukam innej roboty!”. Tych zdań wypowiedziałam w swoim życiu na głos i w głowie niezliczoną ilość razy. Aż przyszedł taki dzień, że słowa sobie dotrzymałam i nastał obiecywany sobie koniec. Od tego końca sama jestem dla siebie szefem. I właśnie, właśnie… Tutaj zrodziło się w mojej głowie pytanie. A właściwie to jakim ja jestem dla siebie szefem? I czy przypadkiem nie wpadłam z deszczu pod rynnę?;)

Nie chodzi mi tylko o kontekst pracy. Mam na myśli bycie dla siebie szefem we wszystkich sferach życia. Bo przecież każdy z nas jest dla siebie szefem, prawda? A przynajmniej powinien nim być.

„Jakim jestem dla siebie szefem? Jak siebie traktuję?”. Myślę, że to jedne z ważniejszych pytań, na które powinien odpowiedzieć każdy z nas. Uważam tak, bo nadzwyczaj często dostrzegamy to, jak zachowują się wobec nas inni, ale nie dostrzegamy, jak traktujemy samych siebie. A przecież to od tego, jak traktujemy siebie, zależy to, jak traktują nas inni. To kluczowa sprawa, kiedy chcemy zmienić cokolwiek w naszym życiu na lepsze.

Być dla siebie dobrym szefem

Dla mnie oznacza to, że nie poganiam się batem. Nie zrzucam na swoje barki tysiąca obowiązków, które przygniatają mnie pod ciężarem spraw. Dbam o odpoczynek i energetyczny balans. Pozwalam sobie na gorszy dzień i błędy. Znajduję narzędzia/metody, które sprzyjają mi w pracy i w życiu. Znam warunki, które mnie rozwijają i konteksty, które mnie wypalają. Współpracuję i otaczam się tymi, którzy mają podobne wartości. Mam kontakt z ludźmi, którzy mnie motywują. Uczę się wychodzić z pracy głową. Nie krzyczę na siebie i nie wyzywam się w myślach, że coś zrobiłam nie tak. Nie umniejszam swojej wartości tylko ze względu na to, że czegoś nie potrafię. Wymagam od siebie po to by się rozwijać. Znam swoje mocne i słabe strony. Uczę się od innych. Przyjmuję krytykę. Daję sobie prawo do słabości. Do bycia sobą.

Zły szef w twojej głowie

A oto upiorne głosy złych szefów w naszych głowach:

Szef popraw to po raz setny
„Jak możesz pokazać światu ten niedoskonały i niedokończony projekt? Popraw go, przecież ktoś na pewno zauważy te drobne niedociągnięcia!”

Szef zrobię to później
„Jutro też jest dzień. Zrobię to jutro. No dobra pojutrze. Nigdy.”

Szef i znowu to spartoliłeś
„Wiedziałem, że mi nie pójdzie. Kompletnie się do tego nie nadaję. Co ja w ogóle wiem? Inni zrobiliby to lepiej. Szybciej. Piękniej! Więcej się do tego nie zabiorę.”

Szef wyżymacz sił
„Zapomnij o odpoczynku. Najlepiej zapomnij o sobie. Weź bat i pogoń się jeszcze bardziej. Inni tyle już osiągnęli. A ja co? Muszę pracować jeszcze ciężej.”

Szef oni są przeciwko mnie
„Oni na pewno zauważą moje potknięcie i tylko na nie czyhają! Na pewno mnie wyśmieją. Na pewno skrytykują. Co oni sobie o mnie pomyślą?”

Szef obelga
„Do niczego się nie nadaję. Jestem głupi. Kompletnie do niczego. Naprawdę wiele mi jeszcze brakuje. Ja chcę to osiągnąć? A kim ja w ogóle jestem, aby osiągać takie rzeczy?”

Szef katastrofa i znawca wszechrzeczy
„Wiem, że na pewno mi się nie uda. Wiem, że mi nie pójdzie. Wiem, że to zawalę. Wiem, że jak mi nie wyjdzie to nastąpi koniec świata!”

Szef to nie moja zasługa
„Nie chwalcie mnie. To, że mi się udało to przypadek, szczęście, wygrany los na loterii, dobre geny po babci. To dzięki pomocy tych wszystkich innych mądrzejszych. Ale na pewno nie dzięki mnie.”

Szef mnie na to nie stać
„W sumie to chciałbym się rozwijać i spełniać swoje marzenia, ale mnie na to nie stać! Nie mam czasu, nie mam pieniędzy. Nawet nie stać mnie na wysiłek, bo energii mi brak! Jestem taki zajęty, zmęczony i zarobiony. A jak nie to, to znajdę jakąś inną dobrą wymówkę.”

Szef wszyscy tylko nie ja
„Inni to mają talent, ale ja? Inną to mają co pokazać, ale ja? Inni są fajni, ale ja? Inną są mądrzy, ale ja?”

Wnioski

Wszystkie te negatywne głosy (wewnętrzni krytycy) mogą bardzo skutecznie namieszać nam w życiu i obniżyć jego jakość. Za ich słuchanie przychodzi zapłacić nam wysoką cenę, jaką jest zaniechanie realizacji własnych marzeń i planów. Dlatego na pierwszym miejscu dbaj o relację ze sobą, bo jesteś najważniejszą dla siebie osobą. I bądź dla siebie samego takim szefem, jakiego zawsze chciałeś mieć. Bo jak nie Ty będziesz sobie dobrze szefował, to kto?

PS – świetnym sposobem na tych wszystkich potwornickich szefów jest odkrycie swoich mocnych stron, do czego Cię bardzo mocno zachęcam!

Jakich innych potwornickich szefów znasz? I jakie masz na nich metody?

Dołącz do newslettera i pobierz ćwiczenie

DIAGRAM ODKRYWANIA TWOICH MOCNYCH STRON

Nie lubisz spamu? To świetnie! Bo ja nie mam na niego kompletnie czasu.

  • Jeszcze dodałabym: szefa ” zrób to sam”: zrobię to sam, bo nikt nie zrobi tak dokładnie jak ja. Kilku z tych szefów rozpoznałam w sobie.Niestety. Właściwie nawet większość. Od dziś chcę być swoim dobrym szefem. 🙂

    • Basiu, świetnie, że o tym napisałaś. Szef „zrób to sam” równie często spotykany, jak reszta jego kumpli 😉 Trzymam kciuki za dobre szefowanie sobie! Pozdrawiam 😉

  • O rany, mam w sobie aż sześciu z wymienionych szefów! :O Umm… może jakiś mały elektrowstrząsik dla szybkiej zmiany myślenia? 😀 Żeby to się tak dało łatwo wyeliminować…