Katarzyna Bruzda-Lecyk

W każdym momencie można zacząć coś, czego się wcześniej nie znało

Agnieszka Siołek-Cichocka cv zmiany 2 Comments

Katarzyna Bruzda-Lecyk – Iluminatornia

Jestem kobietą, która obecnie doświadcza w swoim życiu spełnienia. Czuję, że jestem tu i teraz na swoim miejscu w życiu osobistym i w tym, co tworzę zawodowo. Jestem artystką, skończyłam Wydział Grafiki na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych i obroniłam doktorat w pracowni Książki i Typografii. Prywatnie jestem mężatką z rocznym stażem, choć patrząc na moje lata, teoretycznie mogłabym mieć już za sobą 20 lat związku. Moje życie jest dowodem na to, że można w każdym momencie zacząć coś, czego się wcześniej nie znało, całkiem od zera, od nowa. Takie doświadczanie nowości, podejmowania wyzwań, proponuję uczestnikom mojej Iluminatornii na gruncie malarstwa, by móc je przenieść na doświadczenie egzystencjalne.

CO ROBIŁAM?

Kiedy skończyłam studia, podjęłam dość ekstremalną decyzję – na kilka lat weszłam na ścieżkę poszukiwań duchowych. Potrzebowałam tego, żeby przejść zmianę psychiczną, duchową, rozpocząć proces rozwojowy, doświadczyć pewnej cezury w życiu i usamodzielnić się w myśleniu (co zrozumiałam dopiero post factum). W tym okresie skończyłam też studia teologiczne, dzięki którym otrzymałam pewien intelektualny background, swoistą humanistyczną perspektywę. Dopiero po tym doświadczeniu zaczęło się moje realne dorosłe życie, z wszystkimi jego konsekwencjami. Zostałam zaproszona do współpracy w Wydawnictwie Homini, gdzie projektowałam okładki i ilustracje, obcując przy okazji z bardzo ciekawą humanistyczną literaturą naukową oraz niezwykłymi ludźmi, bardzo wykwalifikowanymi w tym, co robią. Nauczyłam się tam bardzo wiele na temat pracy wydawniczej. Projektowałam okładki i ilustracje także dla innych wydawnictw. Równocześnie uczyłam studentów na jednej z krakowskich uczelni, gdzie wprowadzono do programu zajęcia plastyczne. Prowadziłam zajęcia z rysunku i projektowania graficznego. Pracując w ten sposób, odkrywałam swoją pasję do uczenia innych i przekazywania wiedzy o sztuce i doświadczeniu artystycznym. Potem zaproponowano mi pracę w Warszawie na stanowisku redaktor naczelnej fotograficznego miesięcznika. Dzięki tej pracy za dobre pieniądze, ale przy niewspółmiernym obciążeniu psychicznym i fatalnych relacjach w firmie, dowiedziałam się jak z całą pewnością pracować nie chcę.

CO ROBIĘ?

Prowadzę Iluminatornię. Spełniam w ten sposób swoje marzenie. Jest to przestrzeń, w której dorosłe osoby mogą zacząć od samego początku, od zera swoją przygodę ze sztuką. Prowadzę Akademię Iluminatornii (tutaj znajdziesz informacje o jesiennej edycji), półroczną szkołę, gdzie uczę według autorskiego pomysłu, jak można wprowadzić zmiany w swoje życie przez spotkanie ze sztuką, przez malowanie i rozumienie sztuki. Akademia jest pomyślana tak, by każdy mógł do niej dołączyć co pół roku, zaczynając lub kontynuując zajęcia. Prowadzę też warsztaty artystyczno-rozwojowe w formie pleneru (obecnie w Toskanii, a w planach w Prowansji). Ważne jest dla mnie połączenie tych dwu elementów: rozwoju osobistego i sztuki. Zależy mi, by osoby uczestniczące, niezależnie z jakiego pułapu startują (są osoby, które przysłowiowo „trzymają pierwszy raz pędzel w ręce”) mogły rozwinąć swój zmysł plastyczny i estetyczny. Iluminatornia jest moją jednoosobową firmą.

Pracuję jako grafik na cząstce etatu. Pracuję w Fundacji Chronić Dobro w Tyńcu. Jest to praca, dzięki której wciąż projektuję graficznie (co jest dla mnie ważne), angażuję się w kulturalne projekty, współtworzę graficznie roczne wystawy. Daje mi ona komfort pracy w ciekawym, pięknym miejscu, z kompetentnymi ludźmi. Daje mi pewien stały punkt odniesienia, który sobie cenię.

Projektuję graficznie na zlecenie. Projektuję ilustracje i okładki na zlecenie dla wydawnictw. Właśnie skończyłam projekt ilustracji do tomiku poezji, którego wykonanie sprawiło mi wiele przyjemności.

JAK ODKRYŁAM, CO CHCĘ ROBIĆ?

Kiedy pracowałam w dwóch miejscach, trochę ucząc a trochę projektując graficznie, zdecydowałam się na uczestnictwo w rocznej szkole Counselingu Gestalt. Ponieważ dopuściłam możliwość zmian i uruchomiłam proces porządkowania i otwierania się na nowe, odkryłam tam, że moim pragnieniem jest prowadzenie grup, w których mogę przekazywać swoje doświadczenie artystyczne. Chciałam to robić w taki sposób, by nie tylko było to realizacją jakiegoś zainteresowania, ale by miało realny, pozytywny wpływ na życie. Odkryłam, uczestnicząc wtedy w wielu różnych grupach rozwojowych, w warsztatach, że czuję się w takim środowisku, jak ryba w wodzie. Wydawało mi się, kiedy obserwowałam prowadzących, że łatwo odnajdę się w podobnej roli. Wzięłam udział w Akademii terapii Ekspresyjnych, gdzie nauczyłam się korzystać z różnych kanałów twórczych dla wyrażenia siebie. Po tym doświadczeniu moim marzeniem i celem stało się otwarcie, stworzenie takiego miejsca, gdzie ludzie mogą w grupie malować, tworzyć i przez to doświadczać zmian w swoim życiu. Teraz właśnie tak się dzieje w prowadzonej przeze mnie Iluminatornii.

INSPIRACJA

Na początku, zanim podjęłam decyzję, że zaczynam prowadzić sama warsztaty zainspirowały mnie dwie kobiety. Jedna to Renata Mazur-Ponikiewicz, która kilka lat przed moją decyzją na zmiany w życiu, otwarła odważnie Prapełnię, pracownię gdzie prowadzone są zajęcia rozwojowe, i zaczęła swoją praktykę psychoterapeutyczną. Podziwiałam jej odwagę, widziałam jak prowadzi zajęcia w grupie, patrzyłam jak sobie świetnie radzi z nowopowstałą firmą i marzyłam, by być w podobnym miejscu. Drugą osobą była Agata Dutkowska. Kobieta o niezwykłej charyzmie. Kiedyś trafiałam na jej stronę w internecie i przeczytałam różne rady na temat rozpoczynania samodzielnej pracy zgodnej z marzeniami. Potem udało nam się spotkać. Kontakt z Agatą dodał mi odwagi. Agata też z wielką pasją realizowała swoje plany i marzenia, obserwowałam to i podglądałam z ciekawością. Agata prowadziła Latającą Szkołę, kiedy ja już wystartowałam z moimi warsztatami, tworzyłam stronę Iluminatornii, pracowałam nad marką. Agata powiedziała mi, że nie zawsze warto zrywać z etatem, kiedy rozwija się własną działalność. Jak na razie wciąż korzystam z tej rady.

POWÓD ZMIANY

Lubię zmiany w życiu, potrzebuję zmian. Często powtarzam, że jestem szczęśliwa, ponieważ od początku pracuję zgodnie ze swoim wykształceniem. Ale jednak szukam zawsze głębszego sensu w tym, co robię. Kiedy pracowałam dla innych na etacie czy na zlecenie, miałam często poczucie, że nie mogę zrobić czegoś od początku do końca swojego. Iluminatornia to realizacja marzenia o tworzeniu autorskiego projektu, a zarazem coś, co przynosi innym i mnie samej rozwój i pełniejsze życie. Dzięki temu pracując w ten sposób jestem autentyczna, pełna zapału. Ta praca rozwija i mnie i tych dla których ją wykonuję. Nie ma nic lepszego na świecie.

PLUSY WŁASNEJ FIRMY

  • możliwość stawiania sobie własnych celów rozwojowych
  • możliwość stawiania sobie własnych celów finansowych i dążenie do ich realizacji
  • ogromna satysfakcja z samodzielnej pracy
  • duża gratyfikacja psychiczna
  • kreatywne rozwiązywanie problemów
  • wpływ na wszystko, co dotyczy pracy
  • możliwość konsultowania się z kim chcę
  • możliwość delegowania zadań
  • wzmożona praca nad sobą i uczenie się dyscypliny

MINUSY WŁASNEJ FIRMY

  • zlewanie się czasu prywatnego z pracą
  • bardzo dużo pracy (z pewnością na początku, potem zacząć można więcej delegować)
  • konieczność samodzielnego podejmowania trudnych decyzji
  • konieczność pilnowania spraw księgowo-finansowych (ja nie lubię, więc co mogę to zlecam)
    • duża odpowiedzialność i czasem związany z tym stres

    MOCNE STRONY

    • jestem ciekawa ludzi i świata
    • jestem otwarta na nowe i inne w ludziach
    • mam zdolność dzielenia się wiedzą i umiejętnościami
    • mam przyjemność w przebywaniu z ludźmi
    • jestem typem pasjonatki
    • mam łatwość pisania, mówienia, śpiewania, występowania publicznie
    • mam łatwość w nawiązywaniu kontaktów, w prowadzeniu grupy
    • nie lubię pracować ;), lubię się bawić swoją pracą (dlatego moja praca mnie cieszy)
    • lubię odpoczywać i nudzić się
    • nie jestem typem perfekcjonistki
    • skutecznie dążę do celu
    • mam zdrowe poczucie własnej wartości i kompetencji
    • mam zdolność do akceptacji różnych sytuacji i stanów wynikających z faktu pracy (także takich jak np. zmęczenie, zniechęcenie, znudzenie)

    SŁABE STRONY

    • nie lubię żyć według planu, ale nad zmianą tego właśnie pracuję
      • nie lubię zajmować się sprawami księgowymi (zlecam to, ale rozliczenia muszę przekazywać, zbierać faktury itd)
        • bycie pasjonatką jest męczące 😉
          • słabo deleguję na innych zadania, ale nad zmianą tego także pracuję
            • czasem działam zbyt spontanicznie, czytaj punkt pierwszy
              • nie lubię pracować ;), lubię się bawić swoją pracą (dlatego niektóre czynności mnie męczą)
                • nie zawsze pamiętam o odpoczynku i o tym, że dobrze robi mi nuda

                JAKI POTWÓR MIESZKA/Ł W TWOJEJ GŁOWIE?

                „Ja, artystka i własna firma? Boję się że nie zarobię. Firma to rzecz dla bardzo dobrze zorganizowanych i znających się świetnie na finansach”

                OSWAJANIE POTWORA

                Kiedy zaczęłam realizować swój plan marzeń, rozpoczęłam od małych kroków. Marzeniem było założenie Iluminatornii, praca z ludźmi, dawanie impulsów do zmiany w życiu przez sztukę. Ale bałam się, że kiedy założę firmę to „popłynę”, że nie zarobię. Dlatego najpierw współpracowałam z innymi, prowadząc krótkie zajęcia warsztatowe, by sprawdzić jak mi to idzie. Już wtedy, nie mając formalnie firmy zaczęłam pracować nad marką „Iluminatornia – Katarzyna Bruzda”. To co robiłam od początku przynosiło dochód. Chciałam to sprawdzić, by wiedzieć czy mam szanse rozwinąć swój pomysł w poważniejszą działalność. Nieco wcześniej podjęłam decyzję o zredukowaniu etatu graficznego. Kiedy się wzmocniłam w tych moich działaniach i upewniłam, że mam klientów i zarabiam, dopiero wtedy podjęłam decyzję o założeniu firmy. W sumie uprościło to wiele spraw, mogę samodzielnie się rozliczać, widzę wpływy na konto, koszty pozwalają mi redukować podatek. Zleciłam prowadzenie księgowości. Sprawy finansowe i rozwoju Iluminatornii omawiam z mężem, który bardzo mnie wspiera w tych działaniach. A kwestie zmian i nowe pomysły dyskutuję w mojej kobiecej grupie biznesowego (i wszelkiego innego) wsparcia „Winniczki”, co ogromnie pomaga, kiedy prowadzi się działalność jednoosobową. Poruszanie się małymi odcinkami pomaga oswoić każde smoki. Sprawy finansów i organizacji czasu, oraz księgowości są z czasem do ogarnięcia. Uczę się samodyscypliny i staję się coraz bardziej skuteczna. Dzięki rozwinięciu działalności zarabiam na tym, co kocham.

                ETAT VS FIRMA

                Oceń w skali od 1-10 pkt:

                6 – kreatywność na etacie   VS    kreatywność we własnej firmie – 10

                7 – motywacja na etacie   VS    motywacja we własnej firmie – 10

                4 rozwój potencjału na etacie   VS    rozwój potencjału we własnej firmie – 10

                RADA DLA INNYCH

                Sama kieruję się dewizą: „Wiem czego chcę i sięgam po to”. Przez długi czas miałam ją wpisaną jako tapetę w telefonie. Wciąż wracam do pytania, co jest dla mnie ważne. Nie rozdzielam pod tym względem obszarów życia, chcę by moje życie osobiste i zawodowe były w synchronizacji, harmonii. Dlatego też innym polecam to samo: dbaj o samą siebie i wiedzę o tym, czego pragniesz w różnych obszarach życia. A kiedy już wiesz co dla Ciebie ważne, co jest Twoim marzeniem i celem – sięgaj po to. Jak? Krok po kroku, konsekwentnie (ale też elastycznie) w wybranym kierunku.

                KSIĄŻKA, KTÓRĄ POLECAM

                Polecam książkę, która nie dotyczy biznesu, tylko całego życia. Od niej zaczęły się wielkie zmiany w moim życiu i dosięganie marzeń. Uważam że jej przesłanie o psychice kobiecej jest uniwersalne. Kobieta która żyje w zgodzie ze sobą potrafi też dobrze prowadzić biznes, i może to robić w harmonii z innymi aspektami życia, daje jej poczucie sensu i satysfakcji.

                To „Biegnąca z wilkami” Clarissy Pinkoli Estes. W tym roku będę prowadzić warsztat z wyzwaniami artystycznymi w oparciu o tę książkę.

                LINKI DO MOICH STRON

                www.iluminatornia.pl

                Zaproszenie do Akademii Iluminatornii – start 17.10.2015

                iluminatornia.pl/program-jesienny/


                KILKA SŁÓW NA DO WIDZENIA: projekt „Uwierz w życie pozaetatowe” powstał, aby inspirować do twórczych zmian. Z myślą o tych WSZYSTKICH, którzy szukają swojej zawodowej drogi, potrzebują zawodowej zmiany i tych, którzy zmiany dokonali i chcą zainspirować nią innych. Jeżeli masz ochotę pojawić się w moim projekcie i przedstawić historię swojej zawodowej zmiany, pisz koniecznie. Więcej o pomyśle w artykule „Marzysz o pracy z pasją? Uwierz w życie pozaetatowe”.


                AUTOR BLOGA

                Agnieszka Siołek-Cichocka

                Facebook Google+

                Projektant zawodowej zmiany. Pedagog. Logopeda. Twórca marki Dwie Kropki Wierzy w życie pozaetatowe. I w życie na własnych zasadach. Pasjonatka nurtu psychologii pozytywnej, odkrywania mocnych stron i metafory. Mieszka w Poznaniu, gdzie tworzy i prowadzi swoją firmę. Prywatnie książkowy mol i szczęśliwa żona.

                Dołącz do newslettera i pobierz ćwiczenie

                DIAGRAM ODKRYWANIA TWOICH MOCNYCH STRON

                Nie lubisz spamu? To świetnie! Bo ja nie mam na niego kompletnie czasu.

                • Jestem pod wrażeniem tego, jak wiele swoich zainteresowań i mocnych stron połączyła pani Katarzyna w swoim biznesie. Dodatkowo wydaje się być osobą niezwykle świadomą siebie oraz znającą swoją wartość. Bardzo inspirujący, a jednocześnie uspokajający tekst.

                • Zgadzam się z radą dla innych Pani Katarzyny! Trzeba odnaleźć to, co dla nas jest najważniejsze i nie poddawać się przy ich realizacji 🙂 Świetny tekst.