wartości, cele i priorytety

Szafa z myślami – czyli wiosenne porządki w wartościach, celach i priorytetach

Agnieszka Siołek-Cichocka RÓB TO, CO KOCHASZ, ŻYJ NA WŁASNYCH ZASADACH 19 Comments

Wiosna to dobry moment na porządki. Przywiązujemy uwagę do tego, czy mamy w mieszkaniu czyste okna, co kryje się w szafie z ubraniami, czy kurz osiadł na półkach. A co z nami? Dziś zachęcam cię, aby do wiosennych porządków podejść z innej perspektywy i zająć się najpierw sobą. Nie z egoistycznych pobudek, ale dlatego, że aby być dla innych, najpierw trzeba być dla siebie.

Wyobraź sobie szafę, w której przechowujesz wartości, emocje, pomysły, cele, myśli i priorytety. To najważniejszy mebel w Twoim domu. Od jego zawartości zależy, w czym na co dzień chodzisz. W co ubierasz swoje myśli. Czy to, co w niej trzymasz, jest skrojone na Twoją miarę? Czy jest to Twój styl? A może zmienił ci się gust? A może wrzuciłeś do niej to, co dyktuje moda, a tak naprawdę marzysz o czymś innym?

Niedopasowane wartości, cele i priorytety są jak niedopasowane i źle skrojone ubrania. Życie w nich jest męczące i niewygodne.

A jak jest ze starymi i znoszonymi myślami? Chodzenie w nich jest wygodne, ale nie dodają życiu blasku i uroku.

To jak? Zabieramy się za wiosenne porządki?;)

Półka z wartościami

Zajrzyj na półkę z wartościami. Co się w niej kryje? Czy znasz swoje wartości? Jeśli nie, stwórz ich listę. Natomiast jeśli wcześniej je określiłeś, sprawdź, czy nadal są aktualne.

Ja zaglądam do swoich wartości średnio raz na miesiąc. Mam w nawyku przyglądanie się im i sprawdzanie, czy coś się w nich zmieniło, czy zmierzam w dobrym kierunku. Życie się zmienia, my się zmieniamy a wraz ze zmianami nasze wartości. I to jest ok. Wartości mogą się zmieniać, tak jak zmieniasz się ty. Dlatego warto być na bieżąco z tą zmianą i sprawdzać, czy przypadkiem nie trzymasz się w swoim życiu tego, co już nieaktualne. Lub tego, co nie jest Twoje.

Przeczytaj również: „Siła wartości”.

Półka z celami

Cele mogą stracić datę ważności i przeterminować się jak jedzenie. Aby zrobić porządek z celami, najpierw zrób porządek z wartościami, ponieważ to od wartości powinien wychodzić każdy cel. Przyjrzyj się aktualnym wartościom i niech będą drogowskazem do wyboru właściwych celów. To istotne. Jeżeli Twój cel nie jest spójny z Twoimi wartościami, po co tracić energię na jego realizację?

Półka z pomysłami

Zajrzyj na półkę z pomysłami. Pomysły kryją się w twojej głowie. Na kartkach papieru. Zalegają w plikach komputera. Pomysły, które zostawiamy na potem, stanowią blokadę dla nowych zadań. Z dnia na dzień piętrzą się, a kiedy dokładamy do nich nowe, powstaje stos, za który nie wiadomo, jak się zabrać. Ta zagracona i zawalona przestrzeń to idealne warunki dla niezdecydowania i kolejnego odkładania na potem. Błędne koło.

Nagromadzone pomysły to ciężar. Dosłownie i w przenośni. Od przeciążonej głowy rodzi się stres, później napięcie mięśni (odczuwane, jako ciężar w ciele), a to z kolei przekłada się na spadek energii.

Przejrzyj pomysły i sprawdź, czy masz przestrzeń na ich realizację? Czy przypadkiem nie została już po nich tylko martwa idea? Czy Twoje pomysły pasują do Twoich aktualnych wartości i celów? Jeżeli nie, to, powtórzę za Elizabeth Gilbert, puść je wolno, niech idą sobie szukać innego właściciela. Jeśli zaś chcesz je zatrzymać, przenieś je na półkę z aktualnymi zadaniami. Zapisz datę ich realizacji. I zrób je.

Półka z priorytetami

To mała półka, w której znajdują się trzy przegrody na trzy priorytety. Wszystko, co wykracza poza tę ilość, stwarza chaos i trudności z podjęciem decyzji oraz zabraniem się do działania.

Aby uporządkować tę półkę, potrzebujesz znać swoje wartości oraz cele. Podpowiedzią mogą być również uporządkowane pomysły. Spójrz na nie i wybierz trzy najważniejsze na tę chwilę priorytety. Nie martw się o inne. Nie uciekną. A jeśli nawet, to na co lepiej spożytkować energię: na ich przetrzymywanie, czy na działanie?

Półka z emocjami

Zajrzyj do szafy z emocjami i zastanów się, jakich emocji jest w niej najwięcej. Jak czujesz się z nimi? W jaki sposób możesz wyrazić je w konstruktywny sposób? Jak możesz wyciągnąć je z szafy i przewietrzyć?

Możesz namalować obraz.
Porozmawiać z bliską osobą.
Posłuchać muzyki.
Opisać je w zeszycie.
Cokolwiek, co przyjdzie Ci do głowy.

Pamiętaj, że nie ma złych emocji. Każda jest właściwa. Złość, smutek i strach również. Być może nie jest ci z nimi przyjemnie, ale każda z nich wysyła nam ważny komunikat, pokazuje gdzie leżą nasze granice, jakie są nasze potrzeby. Chodzi jedynie o to, aby się im przyglądać, przeżywać i akceptować, by nie robiły bałaganu i nie prowadziły do zastoju w życiu.

Półka z myślami

Umysł ma to do siebie, że produkuje każdego dnia tysiące myśli. To jego zadanie i wynik ewolucji. Jednak nie oznacza to, że każda myśl nam sprzyja. Byłoby pięknie, ale niestety. Dlatego przyjrzyj się swoim myślom. Jaki mają charakter i kształt? O czym komunikują każdego dnia? Nie zmieniaj swoich myśli. Nie walcz z nimi, ponieważ to przynosi odwrotny efekt. Tylko się im przyjrzyj. Po co? Po to, aby zobaczyć, czy są to myśli sprzyjające czy niszczące. Kiedy już to zrobisz, zdecyduj, co dalej.

Jest wiele sposobów na to, aby opanować chaos w głowie i niesprzyjające myśli.

Spisywanie myśli.
Spacery.
Świadome oddychanie.
Uważność. (Mindfulness)
Medytacja.

Jak widzisz żadne z tych działań nie stanowi inwazyjnej metody. Żadne z nich nie każe ci się zmieniać ani być lepszą wersją siebie. Tak naprawdę chodzi o to, aby przewietrzyć swoje myśli i wypuścić je na spacer. To zmienia perspektywę.

Jak się do tego zabrać?

Powoli i stopniowo. Nie rób wszystkiego na raz. Daj sobie czas. Celem artykułu nie jest nałożenie na Ciebie kolejnej porcji zadań, ale odciążenie Cię z niepotrzebnych spraw, po to, abyś poczuł się lżejszy i ruszył z miejsca z nową energią.

Dobrym pomysłem jest wybranie jednego obszaru na jeden dzień, na kilka dni lub jednego obszaru na tydzień (w podanej we wpisie kolejności). Decyzja należy do Ciebie. Ważne jest jedynie to, abyś nie próbował zrobić wszystkiego w jeden dzień i działał w swoim tempie.

Trzymam za Ciebie kciuki.

AUTOR

Agnieszka Siołek-Cichocka

Facebook Google+

Projektant zawodowej zmiany. Pedagog. Logopeda. Twórca marki Dwie Kropki Wierzy w życie pozaetatowe. I w życie na własnych zasadach. Pasjonatka nurtu psychologii pozytywnej, odkrywania mocnych stron i metafory. Mieszka w Poznaniu, gdzie tworzy i prowadzi swoją firmę. Prywatnie książkowy mol i szczęśliwa żona.

Dołącz do newslettera i pobierz ćwiczenie

DIAGRAM ODKRYWANIA TWOICH MOCNYCH STRON

Nie lubisz spamu? To świetnie! Bo ja nie mam na niego kompletnie czasu.

  • Masz rację, trzeba zacząć robić wiosenne porządki i to nie tylko te w domu, biurku, komputerze, ale także (albo bardziej powinnam napisać – zwłaszcza) tych, o których piszesz. Świetny tekst – najchętniej bym go sobie wydrukowała i rozpoczęła działania 🙂 Dziękuję!

    • Olu, wielkie dzięki! Myślałam o liście zadań do tego artykułu. Dziękuję, że wspomniałaś o wydruku. Pomyślę nad jakimś fajnym rozwiązaniem/wyzwaniem na inny czas 😉

  • Agnieszko, bardzo ważny tekst w bardzo dobrym momencie. Dziękuję, że o tym napisałaś. Porządki warto robić nie tylko na wiosnę i tak jak powiedziałaś – wietrzyć szafę powoli i stopniowo. Podpisuję się pod tym.

    Ostatnio w pewnej książce trafiłam na informację, że słowo „priorytet” zdewaluowało się w ostatnich kilkudziesięciu latach. Kiedyś priorytet mógł być tylko jeden, bo samo to słowo oznaczało coś najważniejszego, jedynego. Dziś coraz częściej spotykam się z mówieniem o priorytetach (w liczbie BARDZO mnogiej). Przodują w tym niestety managerowie, dla których lista priorytetów może mieć nawet kilkanaście pozycji… Jak pracownik ma wiedzieć, która z tych pozycji jest rzeczywiście godna uwagi i od której będzie zależał los firmy? Taka refleksja przy porannej kawie w biurze. Pozdrawiam Cię ciepło.

    • Kasiu, dziękuję za dobre słowa i podzielenie się swoimi przemyśleniami 😉

      W priorytetach minimalizm jak najbardziej wskazany. To co napisałaś podsunęło mi jeszcze myśl, że dobrym rozwiązaniem jest jeden priorytet na jedną sferę, tak, jak wspomniałaś. Z uwzględnieniem, że mamy w życiu jeszcze inne obszary do obrobienia. Zatem jeden priorytet na życie zawodowe, czy też w pracy. Jeden na życie osobiste (w relacjach z innymi) oraz jeden na strefę „ja”, aby nie odkładać siebie na potem 😉 Również pozdrawiam Cię ciepło i dzięki za inspirację 😉

      • Świetna myśl, by te trzy rodzielić! Kiedyś rzeczywiście próbowałam 3 priorytetów zawodowych dziennie, a cała reszta wydawała się… nieefektywna. Skutki opłakane, a jak 😉

  • IMOMO.pl

    Doskonały tekst. Uwielbiam takie metafory! I jak dla mnie – w idealnym momencie! Najbardziej ujęło mnie zdanie „A może wrzuciłeś do niej to, co dyktuje moda, a tak naprawdę marzysz o czymś innym?” Teraz jest moda na zarabianie pieniędzy i ocenianie projektów pod kątem tego, jakie korzyści finansowe przyniosą. A to przecież tylko jeden z ich wymiarów – rozmiarów:) Dzięki! [Maja]

  • Kiedy pierwszy raz przeczytałam u Ciebie o oddawaniu pomysłów dalej nie poczułam tego, a teraz przeczytałam i pomyślałam: „po co mi ich tyle, skoro i tak wszystkiego nie zrobię?”, ciekawe odkrycie, niech fruną dalej 🙂

  • Paulina Basta

    Damn, u mnie chyba jeszcze zima. Chyba czas tę wiosnę zaprosić. Samo się nie zrobi.

  • Szafy, meble, półki…moje ukochane metafory 🙂 Na wszystkich jako taki porządek. Oprócz jednej- tej z celami, trochę się na niej pogmatwało 🙂 Pięknych Świąt!

  • Świetne porównanie i bardzo dobry tekst. Czuję, że przyda mi się zrobienie takiego porządku w swoim życiu. Mam tendencje do narzucania sobie zbyt wielu rzeczy do zrobienia, więc taka weryfikacja i wyrzucenie tego, co niepotrzebne jest jak najbardziej wskazana 🙂

    • Sylwio, bardzo dziękuję. Liczę na to, że wpis przyda się w praktyce 🙂 Trzymam kciuki! I pozdrawiam ciepło 🙂

  • Świetny wpis! Zgadzam się z tym co napisałaś. To bardzo ważne, żeby robić nie tylko przegląd szafy z ubraniami w życiu:)

  • Aga – super wpis – bardzo, bardzo mi się podoba! Taki przegląd staram się fundować sobie regularnie, by nic się nie przeterminowało, by wiedzieć, gdzie zmierzam. Dzięki temu mam umocowanie w sobie. Pewność w działaniu, poczucie wartości i energię. Dziękuję Ci, że piszesz nieustannie tak wartościowe rzeczy. Czytam Cię regularnie, ale tym wpisem wbiłaś mnie w zachwyt, aż zapiałam i zalogowałam się do Disqus, by Ci o tym napisać :). Uściski :*