o romansie na całe życie

Zakochaj się… w sobie

Agnieszka Siołek-Cichocka ŻYJ NA WŁASNYCH ZASADACH 14 Comments

Jest taki związek, który tworzysz przez całe swoje życie, bez względu na to, czy tego chcesz czy nie. To związek w którym tkwisz na dobre i złe – związek z samym sobą. Od jakości tej relacji zależy całe twoje życie. Dlatego dziś zachęcam cię, aby o tej relacji pamiętać i o nią dbać.

Unikanie siebie

Co robimy, kiedy relacje z innymi nie układają się najlepiej? Zamykamy się na znajomość, odchodzimy, odsuwamy się, stajemy się nieuprzejmi, krytykujemy, unikamy osób, których nie lubimy, nie chcemy mieć z nimi zbyt wiele wspólnego itp.

A co robimy, kiedy relacje z samym sobą nie są najlepsze? To samo. Odchodzimy od siebie zagłuszając wewnętrzny głos – intuicję i swoje uczucia. Wypieramy emocje. Odsuwamy na bok własne potrzeby. Oddalamy się od swoich wartości. Zapominamy o sobie poświęcając się tylko dla innych. Krytykujemy siebie. Obwiniamy. Wstydzimy się. Nie szanujemy siebie.

To nie jest dobry sposób na rozwiązywanie konfliktu (zarówno wobec innych, jak i wobec siebie). Bo im dalej jesteś od siebie, tym dalej jesteś od życia, które chcesz wieść.

Co można z tym zrobić?

Nie możesz zmienić swojego towarzystwa, ale masz wpływ na jakość relacji ze sobą. Na to, jak siebie traktujesz, jak siebie postrzegasz, czy widzisz swoje mocne, czy słabe strony, czy tworzysz ze sobą związek wspierający, czy taki, który ci szkodzi.

Warto zdać sobie z tego sprawę i zawrócić w swoim kierunku. Iść do siebie małymi krokami. Na to zawsze jest pora i czas.

Dlatego…

Zachęcam cię do niecodziennej i z pozoru wariackiej praktyki. Trochę szaleństwa nie zaszkodzi, co?:) Namawiam cię do wdania się w romans z fantastyczną i wyjątkową osobą. Bezwstydnie i z pasją. Bez względu na to, ile masz lat i jaki jest twój status związku. Namawiam, abyś wdał/a się w romans z samym sobą. Nie z partnerem, ale ze sobą. Bo jak powiedział Oskar Wilde:

„Kochać samego siebie – to początek romansu na całe życie.”

Randka ze sobą

Julia Cameron, w ramach docierania do źródła kreatywności, proponuje randki artystyczne. A ja, do polubienia siebie i odkrycia swoich mocnych stron, proponuję randki ze sobą. Spędzane w jakikolwiek sposób. Wpisane, najlepiej na stałe, do kalendarza.

Może się zdarzyć, że na randce ze sobą spotkasz obcego człowieka, z którym nie będziesz mieć ochoty spędzać czasu. Tak może na początku być. Ale zaakceptuj to. Tak też jest ok.

Na randce może się okazać, że nie masz sobie nic do powiedzenia. Będzie nudno i cicho. Nuda jest ok.

Może być i tak, że będzie ci cholernie smutno i źle, bo… no właśnie, powodów do smutku też może być tysiąc. Smutek też jest ok.

Ale może być tak, że nie dojdzie do wewnętrznej szamotaniny. Ujrzysz fajną babkę lub fajnego gościa. Będzie ci miło i przyjemnie. I o to docelowo w tym chodzi.

Scenariuszy jest mnóstwo.

Czemu to służy?

a) sprawianiu sobie przyjemności, jak najwięcej przyjemności – z biegiem praktyki będzie ci coraz łatwiej tę przyjemność sobie dać,
b) poznawaniu siebie – swoich potrzeb, wartości,
c) poznawaniu swoich mocnych stron,
d) oswajaniu swoich strachów,
e) wyrzucaniu gruzu i rupieci z zawalonego strychu swojej głowy,

Wszystkie te punkty mają wspólny mianownik – akceptacja siebie takim, jakim się jest.

Zasady na randce

  • Jesteś dla siebie dobra/y i miła/y.
  • Zawsze dajesz sobie drugą, trzecią i… tysięczną szansę. W tym jedynym przypadku hasła „nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki”, „liczy się pierwsze wrażenie” wyrzucasz do śmieci.
  • Sprawiasz sobie przyjemność.
  • Jesteś tylko i wyłącznie w swoim własnym towarzystwie.
  • Wszystkie rozpraszacze (komputer, telefon, media społecznościowe) idą na ten czas w zapomnienie. To konieczne.

Propozycje na randkę ze sobą

1. Napisz do siebie miłosny list. (Nie no.. Chyba sobie żartujesz? Nie, nie żartuję:))
2. Weź relaksującą kąpiel przy świecach.
3. Włącz ulubioną muzykę, napełnij lampkę ulubionym winem i poddaj się przyjemnej chwili.
4. Idź na samotny spacer.
5. Wybierz się sam/a na seans do kina.
6. Przygotuj sobie wykwintną kolację.
7. Zrób listę cech, które lubisz w sobie.
8. Zrób listę rzeczy, które w swoim życiu cenisz i masz.
9. Wybierz się na masaż lub wykonaj go samodzielnie.
10. Maluj.
11. Medytuj.
12. Wykonaj mapę marzeń.
13. Kup wysokiej jakości kawę lub herbatę. Przyrządź ją i wypij w samotności, spokoju i ciszy.
14. Zacznij pisać w pamiętniku/notatniku myśli, które przychodzą ci do głowy.
15. Zrób diagram odkrywania mocnych stron (klik).
16. Stwórz listę rzeczy/emocji/zachowań/słów/potrzeb, które chciałbyś sobie podarować, gdybyś był swoim najlepszym przyjacielem. I stopniowo, kawałek po kawałku, dawaj to sobie.
17. Leż do góry brzuchem i obijaj się.

Fakt, że żyjesz we własnej skórze i czujesz swoje ciało, nie jest jednoznaczne z tym, że jesteś sobie bliski i znajomy. Tysiące spraw życia codziennego, pęd i zabieganie, praca, rodzina – to wszystko bardzo skutecznie odrywa cię od siebie samego. I nic dziwnego. W pośpiechu, stresie i poplątaniu nie chcemy czuć dyskomfortu i frustracji, jaką przynosi proza życia. Nie mamy czasu by pobyć sam na sam ze sobą, albo nie chcemy go mieć. Dlatego tak ważne jest, aby zwracać się świadomie w swoją stronę i pogłębiać relację ze sobą, by być bliżej życia, które chcemy wieść.

A Ty co dorzucisz do listy pomysłów na randkę?

AUTOR

Agnieszka Siołek-Cichocka

Facebook Google+

Projektant zawodowej zmiany. Pedagog. Logopeda. Twórca marki Dwie Kropki Wierzy w życie pozaetatowe. I w życie na własnych zasadach. Pasjonatka nurtu psychologii pozytywnej, odkrywania mocnych stron i metafory. Mieszka w Poznaniu, gdzie tworzy i prowadzi swoją firmę. Prywatnie książkowy mol i szczęśliwa żona.

Dołącz do newslettera i pobierz ćwiczenie

DIAGRAM ODKRYWANIA TWOICH MOCNYCH STRON

Nie lubisz spamu? To świetnie! Bo ja nie mam na niego kompletnie czasu.

  • Super artykuł! Lubię chodzić na takie randki, myślę, że łatwo to przychodzi zwłaszcza introwertykom 🙂

  • Poproszę propozycję nr 17 🙂

  • Zabiorę się za mapę marzeń. 🙂 Kiedyś gdy ja zaczęłam robić, to nie skończyłam. Więc, czas się zabawić z mapką, tym razem do końca. 😛

  • Oj tak! Na mojej liście jest teraz numer 9! Niedawno z przykrością odkryłam, że moja autoempatia leży. Mam w stosunku do siebie bardziej wygórowane wymagania niż w stosunku do innych. To, za co siebie obwiniam, innym puszczam plazem.

  • To zabawne bo dziś mam urodziny i postanowiłam spędzić cześć dnia sama ze sobą, pomyśleć. przeczytałam twój wpis. Teraz już wiem gdzie jestem – na randce 🙂 Ale serio to kończę 39 lat i wreszcie czuję że wiem kim jestem nie muszę się z nikim porównywać mieć idealne ciało bywać w modnych miejscach itp. Szkoda że ta świadomość nie przyszła 10 lat wcześniej. Ktoś może powie ze albo dojrzalam albo się starzeje ale ja dopiero teraz czuję się wolna od zew presji i doceniam siebie. Dlatego chodźmy na randki że sobą bądźmy wyczulone na wew głos. Mniej porównywania z innymi i szacunek dla siebie.

    • Małgosiu, wszystkiego najlepszego w dniu urodzin! 😉 Życzę Ci zatem, aby to podejście zostało z Tobą na zawsze, no i wielu, wielu randek ze sobą 😉

      A swoją drogą… Ja wczoraj skończyłam czytać książkę Magdy Bębenek „Życie zaczyna się po 40-tce!”. Wszystkie bohaterki tej książki to babki 40+, 50+, 60+, które swoje życie przeorganizowały i zmieniły właśnie po 40-tce. A robią obecnie rzeczy niesamowite! Myślę, że nigdy nie jest za późno na zmiany i zawsze jest na nie dobry czas. A, że czasem odkrywamy to później…. Lepiej późno, niż wcale 😉 Spełnienia życzę!

      • Agnieszko, bardzo dziekuje Ci za tytul tej ksiazki! Szukalam czegos w tym stylu dla mojej mamy, pozdrawiam!:)

  • Joanna Napierała

    Młoda mama chętnie dorzuci: 18. Po prostu się prześpij 😉
    Pozytywny artykuł! 🙂

  • Prawie codziennie mówię z rana ” Dziś będzie piękny dzień, dziś jest piękny dzień! A ciebie naprawdę lubię Aniu” Fany z ciebie babka 🙂 Na początku śmiałam się z tego, ale potem zaczęłam w to wierzyć i nawet najtrudniejszy dzień okazywał się lepszy i łatwiejszy do zniesienia 🙂